| < Listopad 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30




Księga Gości




Wpisy z tagiem: cmentarze

wtorek, 19 lipca 2011

Jak już wczoraj pisałam, w sobotę byliśmy z Edem na cmentarzu na grobie moich rodziców i mojej babci.
Zrobiłam kilka zdjęć, które dzisiaj Wam pokażę. Oto one :

Defibrylator

Ed zwrócił mi uwagę, że na każdej stacji metra znajduje się defibrylator.
Bardzo się z tego cieszę, bo przecież ja też mam chore serce.
Ten jest na stacji metra Młociny, gdzie przesiadaliśmy się do autobusu.

Cmentarz1

Ja na cmentarzu przy pojemniku na śmieci.
Każdy pojemnik otoczony jest żywopłotem, co bardzo mi się podoba.

Cmentarz2

Na cmentarzu od tego roku jest segregacja śmieci.

Cmentarz3

Studzienki cmentarne też są otoczone żywopłotem.

Zmiana tematu na weselszy.
W sobotę po spacerze jeździłam przed ,,Wetliną" na rowerku syna mojego znajomego.
Ubaw był nie z tej ziemi.
Jeździłam nie tylko ja. Jazdę zapoczątkował znajomy.

Na rowerze1

Pierwsze podejście.
Jednak rowerek ociupinkę dla mnie za mały.
Z tyłu szef pubu ,,Wetlina" - Bartek.

Na rowerze2

Zabawa była na całego.

Martini

W ,,Wetlinie" martini z lodem i oliwkami podawane jest w takich fikuśnych kieliszkach.
Nie mogłam sobie odmówić - wypiłam lampeczkę.

Wacek

Wczoraj u córci nie byłam, bo wprawdzie nie wyjechała, ale musiała być w biurze.
Nie wiedziała, o której wróci : czy o 18 - tej czy też jeszcze później.
Teoretycznie spotkanie przełożyłyśmy na dzisiaj, ale zobaczymy jak to będzie,
bo ja na 11.45 jestem umówiona z panią zębatką,
ponieważ ząb , który mi ostatnio robiła, nadal mnie boli.

Rekordziści

Tych roślinnych rekordzistów zeskanowałam z ,,Angory", ale teraz widzę, że druk jest marny
i bardzo słabo się czyta. Cena pisma nie poszła w górę, więc druk się pogorszył.
Cóż, koniec ze skanowaniem z tej gazety.
Czas na chwilę relaksu. Dzisiaj TELETURNIEJE, CZYLI MISTRZOWIE INTELEKTU.

- Jaka jst wspólna nazwa dla pocisku do kuszy i taniego wina ?
- Jabol.

- Kraj w Ameryce Południowej, który jest synonimem chaosu ?
- Harmider.

- Nazwa stworzenia, które może mieszkać w nosie ?
- Gil.

- Po jakiej orbicie krąży Księżyc wokół Ziemi ?
- Księżyc nie krąży wokół Ziemi.

- Zwierzę na literę ,,M" ?
- Miś.

- Jak nazywa się szpital wojskowy ?
- Latryna.

- Jak nazywał się chłopiec z bajki o Królowej Śniegu ?
- Będę strzelał...Pinokio.

- Sport, w którym biorą udział zwierzęta ?
- Walka jeleni na rykowisku.

- Jak długo trwała wojna sześciodniowa między Izraelem a Egiptem ?
- ( Po dłuższym namyśle ) Czternaście dni.

- Kto grał rolę Podstoliny w ,,Zemście" ?
- Janusz Gajos.

- Z jakiego zboża robimy płatki owsiane ?
- Jęczmień.

- Co wydarzyło się 22 listopada 1963 roku w Dallas ?
- Nie wiem, nie oglądałem wtedy telewizji.

 

wtorek, 02 listopada 2010

W styczniu 2008 r. na Cmentarzu Komunalnym Północnym zostały oddane do użytku 3 zespoły kolumbariów,
w których nisze udostępniane są na 20 lat. Wolnymi miejscami dysponuje Dyrektor Zarządu Cmentarzy Komunalnych.
W latach następnych, nieopodal południowej bramy Cmentarza,
wybudowane zostaną kolejne kolumbaria oraz katakumby - murowane nisze do pochowania trumien.

Będąc w sobotę na cmentarzu zrobiłam zdjęcia tych kolumbariów.
W zeszłym roku nie miałam czasu, bo szukałam grobów znanych ludzi.
Znalazłam wiele, zdjęcia w blogu były.
W sobotę byłam tylko u rodziców i u babci, bo nadal męczy mnie katar.
Pogoda dopisała.
Wczoraj byłam z Edem u jego dziadka i taty na Powązkach. Od stacji metra ŚWIĘTOKRZYSKA DO WOJSKOWYCH POWĄZEK AUTOBUSEM C 20 JECHALIŚMY 50 MINUT ! Po drodze zwiedziliśmy wężykiem całą Wolę. Kto wymyślił taką trasę ? Bardzo się tą podróżą zmęczyłam : w autobusie było strasznie duszno i bardzo twarde siedzenia. Wracaliśmy już C11 do Dworca Gdańskiego, a potem metrem.

1.XI.2010 na Wojskowych Powązkach w hołdzie ofiarom katastrofy Tupolewa pod Smoleńskiem :

Smoleńsk1

Smoleńsk2

Smoleńsk4

Zdjęcia wykonała KABE - dziękuję.

 
Dzisiaj, już sama, wybieram się kontrolnie ( jeśli nie będzie padać, bo zapowiadają przelotne opady ) do rodziców i babci,
bo to przecież DZIEŃ ZADUSZNY.
Groby mam wysprzątane, kwiaty i znicze zostały postawione, więc tylko symbolicznie jakiś wianuszek kupię i światełko zapalę.
A oto KOLUMBARIA na Wólce Węglowej, czyli Cmentarzu Komunalnym Północnym :

 

Kolumbarium1

Kolumbarium2

Kolumbarium3

Kolumbarium4

Kolumbarium5

Kolumbarium6

Kolumbarium7

Kolumbarium8

Kolumbarium9

Podobne widziałam we Francji i w Moskwie wiele lat temu.
Ponieważ dzisiaj jest poważny , refleksyjny dzień, nie będzie dowcipów. Podam Wam za to dwa proste przepisy na pyszne ciasteczka.

Ciasteczka  cytrynowo - migdałowe.
Składniki :
* 200 g mąki
* 125 g miękkiego masła
* 125 g cukru
* 60 g mielonych migdałów
* 2 żółtka
* skórka starta z 1 cytryny
Wykonanie :
* Utrzeć masło z cukrem na puszystą masę. Dodawać po jednym żółtku.
* Następnie wsypać migdały, skórkę z cytryny i mąkę. Dokładnie wymieszać.
* Nakładać ciasto łyżką ( najlepiej taką do lodów ) w odstępach 2,5 cm na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.
* Piec w 180 st. C około 10 minut, aż ciastka nabiorą złocistego koloru.

Ciasteczka owsiano - cynamonowe.
Składniki :
* 220 g płatków owsianych
* 200 g mąki
* 200 g brązowego cukru
* 100 g masła
* 2 białka
* 1/2 łyżeczki sody
* 1/4 łyżeczki cynamonu
* 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
Wykonanie :
* Produkty sypkie wymieszać i odstawić.
* W misce ubić masło, cukier i białka.
* Porcjami dodawać sypkie składniki, dokładnie wymieszać.
* Na niewysmarowaną blachę nakładać łyżką ( znów najlepiej taką do lodów ) porcje ciasta.
* Piec w 180 st. C 10 minut.

Najlepiej piec za jednym razem oba rodzaje ciasteczek, bo do jednych bierzemy żółtka, a do drugich białka.
Smacznego.

Największe pogrzeby

 

piątek, 10 września 2010

Cmentarz1

W każdej miejscowości, w której jestem, w miarę możliwości, staram się odwiedzić cmentarz.
W Brwinowie na cmentarzu więc też byłam i zdjęcia dla Was zamieszczam.

Cmentarz2

Cmentarz3

Na tych grobach zapaliliśmy znicze.

Cmentarz4

Przepiękna zabytkowa cmentarna kaplica.

Cmentarz5

Groby Iwaszkiewiczów. W Stawiskach nie byliśmy, bo muzeum było zamknięte.
Nic straconego.
Następny raz przecież będzie.

Cmentarz6

Skromny grób właściciela ZAGRODY.
Po wizycie na cmentarzu trzeba się trochę rozweselić, więc zmiana tematu.

Gmina Brwinów

Ja pod tablicą z planem GMINY BRWINÓW>

Ratusz w Brwinowie

Okazały RATUSZ W BRWINOWIE. Burmistrz ma wielkie ambicje.
A ja dopiero teraz zauważyłam, że spieszy mi się zegar w aparacie o całe pół godziny. Ale kino.
Pociąg do Warszawy mieliśmy o 18.03 i byśmy na niego nie zdążyli gdyby to był prawdziwy czas.

Straż w Brwinowie

Siedziba OCHOTNICZEJ STRAŻY POŻARNEJ.

Ostatnie dwa zdjęcia zrobiłam z okna samochodu.

Rozpoczął się sezon na warzywa dyniowate. Można z nich wyczarować bardzo smaczne dania.
Dzisiaj podaję przepis na PLACKI Z KABACZKA.

SKŁADNIKI:
- 1 średniej wielkosci kabaczek
- 1 ziemniak
- 1 jajko
- kilka łyżek maki
- przyprawy do smaku
- tłuszcz do smażenia
WYKONANIE :
Kabaczek umyć, obrać ze skóry, zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
Do masy dodać starty ziemniak, jajko, makę i przyprawy.
Wymieszać. Masa powinna mieć konsystencję gęstej śmietany.
Formować małe placuszki i kłaść na rozgrzany tłuszcz.
Smażyć po obu stronach do zarumienienia.
Można podawać z sosami, np. grzybowym lub pomidorowym.
Smacznego.

HUMOR Z ZESZYTÓW SZKOLNYCH :
* Wścieklizną można się zarazić jeśli się ugryzie wściekłego psa.
* Kameleon ma oczy, które mogą kręcić głowż dookoła.
* Ślimaki są jadalne, ale tylko we Francji.
* Węgiel może być kamienny i brutalny.
* Wszystkie grzyby sa jadalne, ale niektóre tylko jeden raz.
* Młodzież w stanie nietrzeźwym może spowodować potomstwo.
* Bakterie, które rozmnażają się przez kichanie, prowadza tryb zycia koczowniczy.
* Kość słoniowa wyrasta z nosa.
* Szczur jest bardzo inteligentny, bo nie lubi zjadac trutki.
* Sosny znoszą szyszki.
* Na wystawie kwiatów najbardziej podobała mi sie pani, która nas oprowadzała.
* Pawie pióra wytwarza paw.

 

 

piątek, 06 sierpnia 2010

W niedzielę byłam na uroczystości złożenia kwiatów na grobie KRYSTYNY KRAHELSKIEJ.
Prowadził nas sam ojciec JÓZEF MAJ.

Krahelska1

Proboszcz Maj jest miłym człowiekiem. Bardzo dobrze mi się z nim rozmawiało.
Po drodze opowiadał nam ciekawe rzeczy związane z historią parafii.

Krahelska2

Krahelska3

Ten mieczyk na dole to ode mnie. Uczyłam jej wnuczkę - Monikę.

Krahelska4

Krahelska5

Pani burmistrz dzielnicy Ursynów zapala znicz. Obecni byli też jej zastępcy.

Krahelska6

Dwa wieńce zostały złożone.

Krystyna Krahelska pseudonim "Danuta" (ur. 24 marca 1914 w rodzinnym majątku w Mazurkach nad rzeką Szczarą, na terenie obecnej Białorusi; zm. 2 sierpnia 1944 w Warszawie) – poetka, harcerka, etnografka, żołnierz Armii Krajowej, uczestniczka powstania warszawskiego.

Życiorys

Była córką Jana Krahelskiego, inżyniera, późniejszego oficera WP, starosty i wojewody poleskiego i Janiny Bury, biologa, bratanicą Wandy Krahelskiej-Filipowiczowej, uczestniczki zamachu na generała-gubernatora Skałona oraz siostrą Haliny Krahelskiej. Była to typowa rodzina inteligencka.

Od 1928 członkini ZHP, w latach 1929-1932 prowadziła gromadę zuchów.
W 1931 r. uczestniczyła w składzie delegacji polskiej w Zlocie Skautów Słowiańskich w Pradze.

Od października 1932 r. studiowała geografię i historię, a następnie etnografię na Wydziale Humanistycznym UW, gdzie była podopieczną Cezarii Baudouin de Courtenay Ehrenkreutz Jędrzejewiczowowej. Kilkakrotnie wykonywała pieśni regionalne przed mikrofonami Polskiego Radia w Wilnie i Warszawie. W maju 1939 r. zdała egzamin dyplomowy.

Pomnik syrenki warszawskiej z twarzą Krahelskiej

W latach 1936-1937 pozowała Ludwice Nitschowej, autorce pomnika warszawskiej Syrenki.

O pomniku Syreny mówi sama artystka: „wyrzeźbiona przeze mnie twarz Syreny warszawskiej jest twarzą Krystyny zmonumentalizowaną, aby nie było tak łatwo rozpoznać Krysię, chodzącą ulicami, co by Ją może krępowało. Bo chodziła ulicami warszawskimi prosta, wysoka, jaśniejąca uśmiechem wewnętrznej młodzieńczej radości i siły, gotowa na wszystko, co uczciwe, sprawiedliwe i piękne”.

Podczas okupacji przebywała w Warszawie, a następnie w Puławach.

W powstaniu warszawskim sanitariuszka 1108. plutonu (d-ca ppor. "Wron" Karol Wróblewski) w 3. szwadronie 1. dywizjonu "Jeleń" 7. Pułku Ułanów Lubelskich AK pod pseudonimem "Danuta". Została ranna 1 sierpnia w pierwszej godzinie powstania na ul. Polnej podczas ratowania rannego kolegi. W wyniku zadanych ran zmarła 2 sierpnia.

Krystyna Krahelska została pochowana na Polnej 46 a po wojnie prochy przeniesiono na Cmentarz na Służewie przy ul. Renety.

Jej imieniem nazwano wiele drużyn harcerskich w całym kraju, Szkołę Podstawową nr 212 w Warszawie (w roku 1984), ulicę na warszawskim osiedlu Zacisze, a także rondo na warszawskim Ursynowie przy skrzyżowaniu ulic Płaskowickiej i Al. Komisji Edukacji Narodowej oraz Gminną Bibliotekę Publiczną w Sosnowicy powiat Parczew woj. lubelskie (gdyż w czasie okupacji przebywała z rodzicami w pobliskiej Pieszowoli - majątku Krassowskich).

Twórczość

Wiersze i piosenki pisała od 1928. Najbardziej znaną swoją piosenkę "Hej, chłopcy, bagnet na broń" napisała w styczniu 1943 dla żołnierzy "Baszty". Stała się ona najpopularniejszą piosenką żołnierską Polski Walczącej i powstania warszawskiego.
Tekst opublikowano po raz pierwszy na łamach konspiracyjnego pisma "Bądź Gotów" (20 listopada 1943 nr 21), a następnie przedrukowano kilkakrotnie w prasie powstańczej oraz w dwóch konspiracyjnych antologiach Pieśni Podziemne (1944) i Śpiewnik B.Ch (październik 1944), a także w wielu antologiach powojennych.

W czasie okupacji znane były i śpiewane także jej dwie wcześniejsze (napisane w latach 1941-1942) piosenki "Kołysanka" (inny tytuł "Kołysanka o zakopanej broni") i "Kujawiak" (inne tytuły "Kujawiak konspiracyjny", "Kujawiak partyzancki") oraz wiersze: "Polska", "Modlitwa" i "Wiersz o Tobruku".

Po wojnie wydano dwa zbiory jej wierszy i piosenek: "Smutna rzeka" i "Wiersze".

 

środa, 04 sierpnia 2010

Przeczytałam na oficjalnej stronie mojego miasta co następuje :

Varsovia Creativa  - idea Europejskiej Stolicy Kultury 2016
1. Kreatywność jest największą siłą Warszawy, która wynika z kodu genetycznego miasta.

2. Warszawa jest miastem kreatywności, ze względu na:

  • obecność artystów i istnienie rynku sztuki
  • obecność instytucji kultury i wyrobionej publiczności
  • klimat przyjazny dla twórczych eksperymentów i ryzykownych, nowatorskich projektów
  • skupienie sektora ?przemysłów kreatywnych?

3. W Warszawie kreatywność manifestuje się także przez:
  nową architekturę, nową sztukę, kulturę niezależną, rozwój społeczeństwa obywatelskiego, rozwój biznesu, kult nowoczesności, dynamikę i tempo życia.

4. Jako miasto kreatywnych możliwości i wielkiego potencjału, Warszawa przyciąga twórcze jednostki z całego kraju.

5. Warszawa jest tyglem, w którym spotykają się wpływy kulturowe wschodu i zachodu, w architekturze widać kilka warstw historycznych miasta, przenikają się różne style, środowiska, pokolenia, światy. Ta wyjątkowa mieszanka wyzwala kreatywność miasta.

Varsovia Creativa ? dlaczego wersja łacińska?

  • w tak twórczym, nowoczesnym i młodym duchem mieście, jak Warszawa łacińskie hasło brzmi przewrotnie i dowcipnie, 
  • łacińska nazwa nawiązuje do wspólnego europejskiego dziedzictwa,  które jest ważne dla programu ESK,
  • wybór łacińskiego alfabetu dla zapisu polszczyzny podkreśla przynależność Polski do zachodnioeuropejskiego kręgu kulturowego,
  • łacińskie brzmienie jest uniwersalne: czytelne i zrozumiałe w Europie,
  • łacina sugeruje głębię Warszawskich tradycji i korzeni ? odsyła do historycznej spuścizny miasta,
  • łacińskie brzmienie podkreśla kapitał intelektualny naszego miasta.

Dlaczego Warszawa powinna starać się o tytuł ESK 2016?
ESK jest najbardziej prestiżowym tytułem w dziedzinie kultury, jaki miasto może uzyskać w Unii Europejskiej.
Nie skorzystać z takiej szansy byłoby grzechem :)

  • Starania o tytuł ESK są Warszawie potrzebne - dla integracji środowisk twórczych oraz wypracowania długofalowej wizji rozwoju kultury w mieście.
  • Tytuł ESK stwarza szansę na pokazanie światu tego, co polska kultura ma do zaoferowania, a także daje możliwość realizacji wyjątkowych projektów ? projektów marzeń.
  • Warszawa jako stolica i metropolia ma największy potencjał, by być prawdziwą Europejską Stolicą Kultury. Jest miastem o bogatej historii i niepowtarzalnym kodzie genetycznym.
  • Warszawa ma coś do udowodnienia - że nie jest tylko przystankiem w karierze zawodowej, ale miastem, z którym ludzie chcą się utożsamiać.

 Ależ ładnie jest to napisane, podziwiam kreatywność twórcy tego tekstu.
A ja wracam znów do POWSTANIA WARSZAWSKIEGO, a konkretnie do WARSZAWSKICH WOJSKOWYCH POWĄZEK.

Powązki2

Powstanie7

Powązki 8

Powstanie 10

Powstanie12

Geremek

Jacek Kuroń

Kołakowski

Maja

Ja na Powąskach

 

Na zakończenie kilka śmiesznotek Wam posyłam :

Suszarka do herbaty

Tarka

Sportowiec trafia do szpitala.
- Ma pan 40 stopni gorączki !
- A ile wynosi rekord Polski ?

- Tato, nauczycielka wysłała mnie do gabinetu dyrektora za coś, czego nie zrobiłem..
- A czego nie zrobiłeś ?
- Pracy domowej.

Nauczycielka mówi :
- W mojej klasie dzieci są bardzo muzykalne. Wszystkie grają mi na nerwach.

 

 

 

poniedziałek, 02 sierpnia 2010

GLORIA VICTIS

,,SANITARIUSZKA MAŁGORZATKA"

Słowa Mirosław Jezierski ,,Karnisz", muzyka Jan Markowski ,,Krzysztof".

Przed akcją była skromną panną,
Mieszkała gdzieś w Alei Róż,
Miała mieszkanko z dużą wanną,
Pieska pinczerka, no i już !

I pantofelki na koturnach
I to, i owo, względnie lub,
Trochę przekorna i czupurna
I tylko ,,Mewa " albo ,,Klub".

Na plażę biegła wczesnym rankiem,
Żeby opalić wierzch i spód,
Dzisiaj opala się ,,Junakiem"
I razem z nami spija miód.

Sanitariuszka Małgorzatka
To najpiękniejsza , jaka znam,
Na pierwszej linii do ostatka
Wiosenny uśmiech niesie nam,
A gdy nadarzy ci sie gratka,
Że cię postrzelą w prawy but,
To cię opatrzy Małgorzatka
Słodsza niż przydziałowy miód.

Sanitariuszko Małgorzatko,
Jakże twe serce zdobyć mam ?
Choć sprawa wcale nie jest łatwa,
Lecz jeden sposób na to znam.
Od Zbyszka dziś pożyczę wisa.
I gdy nastanie wreszcie zmrok,
Pójdę na szosę po ,,Tygrysa",
U stóp Małgosi złożę go !

Armia Krajowa

Przeczytałam w gazecie, że :

W najbliższy weekend w związku z obchodami 66 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w stolicy zaplanowano wiele imprez i akcji upamiętniających ten dzień.

 Ciekawą propozycją jest koncert „Pamiętamy '44 - wawa2010.pl” połączony z premierą płyty Karoliny Cichej,
który odbędzie się 30 lipca o godz. 20.30 w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego (wstęp jest bezpłatny).
Na album „Wawa2010.pl” składają się znane i rozpoznawalne piosenki o Warszawie,
które nabierają nowego charakteru w interpretacji współczesnych artystów
 - Karolina Cicha, aktorka, piosenkarka i kompozytorka, śpiewa bowiem w duetach  ze znanymi, nie tylko z działalności muzycznej,
twórcami m.in. Jurij Andruchowyczem, Tymonem Tymańskim, Czesławem Mozilem czy Januszem Zdunkiem.

Z kolei 1 sierpnia na Pl. Piłsudskiego pod hasłem „Warszawiacy śpiewają (nie)ZAKAZANE PIOSENKI”
będzie można wyśpiewać historię 1944 roku. Wspólnie z tysiącami mieszkańców stolicy zaśpiewa Weronika Grozdew.

Na koncercie nie byłam, oglądałam w TV, pieśni ze śpiewnikiem śpiewałam.
Śpiewnik był dołączony do sobotniej Gazety Wyborczej.

Śpiewnik

 A teraz już wracam na WOJSKOWE POWĄZKI :

Czata 49

Katyń

Kiliński AK

,,MAŁA DZIEWCZYNKA Z AK" Słowa Mirosław Jezierski ,,Karnisz", muzyka Jan Markowski ,,KrzysztoF".

Ta nasza miłość jest najdziwniejsza,
Bo przyszła do nas z grzechotem salw,
Bo nie wołana, a przyszła pierwsza,
Gdy ulicami szedł wielki bal
Szła z nami wszędzie, przez dni gorące,
Gdy trotuary spływały krwią,
Przez dni szalone, gwiaździste noce,
Była piosenką, uśmiechem, łzą.

Moja mała dziewczynko z AK,
Przyznasz chyba, że to wielka była gra,
Takie różne były końce naszych dróg,
I nie wierzę, bym cię znowu ujrzeć mógł.
Choć na dworze była jesień, u mnie wiosna,
I bez trwogi, że dookoła płonął świat,
Tak na wskroś
cię przecież wtedy chciałem poznać,
Moja mała dziewczynko z AK !

Nadzieja tchnęła, tak jak umiała,
Kryła się z nami we wnękach bram,
W ciasnych uliczkach, w mrocznych kanałach,
Bo już się wielka kończyła gra.
Kiedy się wszystko dla nas skończyło,
Kiedy ostatni zamilkł peem,
Na barykadzie została miłość,
razem z twym sercem i żalem mym.

Moja mała dziewczynko z AK,
Przyznasz chyba, że to wielka była gra,
I tak różne były końce naszych dróg,
Przecież ujrzeć ciebie już nie będę mógł.
Dziś na dworze szara jesień, u mnie jesień,
I ta trwoga, choć dookoła spłonął świat,
Już mi ciebie nic nie zwróci, nie przyniesie,
Moja mała dziewczynko z AK.

Powązki

Powstanie było 66 lat temu. Dziś mamy wolną Polskę, wolną Warszawę.
Życie toczy się dalej, więc pośmiejmy się trochę.

Jakie słowa ludzie najczęściej wypowiadają przed śmiercią?
( nadesłane @ )

 Odpowiedzi poniżej:

>  Patrz, ten krokodyl wygląda jak żywy!

> Patrz jak długo wytrzymam pod wodą!

> Patrz, bez trzymanki!

> Patrz, jestem torreadorem! Ole! > Raz... Dwa... Trzy... Bungeeeeeeeee!

> Mówiłaś, że twój mąż jest na delegacji!

> Nie bój się, nie spadnę!

> Pyszny ten Big Mac!

> To tylko draśnięcie.

> Siostro, ale ja mam RH minus...

> Jedź, prawa wolna.

> Do wesela się zagoi.

> To tylko kot hałasuje w ogródku.

> Lekarz mowi, że najgorsze już minęło.

> Ta bomba to robota amatora.

> Popatrz, zaraz dziadek zrobi fikołka. >

 A co mi tam! Zabije albo wyleczy!

 To był najlepszy seks w moim życiu.

> Na pewno nie jest nabity.

 Nie zastrzelisz człowieka patrząc mu prosto w oczy.

> Nigdy nie czułem się lepiej.

> Ten gatunek nie jest jadowity.

> Spójrz, nauczyłem się prowadzić jedną ręką.

> Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.

> Nie wiedziałem, że to pańska żona.

> Oczywiście mam nadzieję, że mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi.

> Wchodzę do wody, tu nie ma żadnych rekinów.

> Raz kozie śmierć.

> Przecież ci mówię, głupia babo, że to nie jest pod prądem.

> > I na końcu faworyt !!!:

> Ojej... przepraszam, chyba pobrudziłem panu dres!

 

 

niedziela, 01 sierpnia 2010

W zeszłym roku omawiałam POWSTANIE WARSZAWSKIE dzień po dniu. Nie będę się powtarzać. Zacytuję tylko kilka fragmentów z artykułu Igi Nyc pt. POWSTANIE PRZY GRILLU, który ukazał się w tygodniku ,,WPROST'.

,,Puszka landrynek ze zdjęciami zniszczonej Warszawy, podkładki pod mysz komputerową z powstańczą kotwicą, kolorowanka z łączniczką na okładce i temperówka - bombowiec. Marketing obowiązuje dziś w każdej branży, nawet historię trzeba ładnie opakować, aby ją sprzedać.
Dlatego na Allegro.pl można kupić T - shirty z wizerunkami żołnierzy AK. Zysk idzie na produkcję zniczy i wieńców, które 1 sierpnia zostaną złożone w miejscach pamięci.
Legenda powstania przesunęła się w stronę popkultury. Jeśli młodzi mają celebrować wydarzenia z życia dziadków, to te muszą być cool. Krwawe walki zamieniamy na totalną masakrę i hardkor, a bohater to raczej dobry kozak. "

,,Sierpień 2004 rok - to wtedy okazało się, że o powstaniu można mówić lekko i bez zadęcia. Dzień przed rocznicą wybuchu otwarto MUZEUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO, które pierwsze do obchodów wprowadziło element popkultury. Organizowało koncerty rockowe, wystawiało spektakle, namówiło artystów, choćby Wilhelma Sasnala czy Edwarda Dwurnika, na namalowanie tematycznych murali.
Okazało się, że odbiorca, który specjalnego zainteresowania historią nie wykazuje, jest wdzięcznym konsumentem, o ile sprzeda mu się wydarzenia w łatwo przyswajalnej formie.
Efekt jest spektskularny - tylko w 2009 roku Muzeum odwiedziło pół miliona osób.
Warszawiacy wymieniają je dziś jako trzecie co do ważności miejsce w mieście, które trzeba zobaczyć, tuż za Starówką i Łazienkami".

,, Na powstanie jest koniunktura.
Kilka lat temu karierę zrobiła poświęcona wydarzeniu płyta ,,Powstanie Warszawskie" alternatywnej kapeli LAO CHE".

,,Największą karierę stołeczny bunt zrobił w komiksie. Do tematu zabrał się nawet Papcio Chmiel, który stworzył ,,Tytusa, Romka i A'Tomka AD 1944" i wysłał do walki z okupantem. Henryk Chmielewski namalował też tematyczny mural, na którym widnieją bohaterowie pracujący w harcerskiej poczcie polowej".

,,Niekonwencjonalne rozwiązanie zastosował też w powieści ,,www.1944.waw.pl" Marcin Ciszewski, który wysłał w podróż w czasie żołnierzy GROM. Z nowoczesnym sprzętem, który ma pomóc powstańcom".

,,Większość historyków z dystansem podchodzi do wchłonięcia powstania przez popkulturę".

,,Powstanie Warszawskie było wydarzeniem tragicznym i nie nadaje się do radosnego świętowania - twierdzi prof. Andrzej Chojnowski, były przewodniczący kolegium IPN. Garlicki określa to jako bazarowość, Paczkowski jako zwykły kicz".

Kochani, co o tym sądzicie ?

 Na zakończenie jeszcze jeden cytat z w/w artykułu :

,,Jednak wszyscy uważają, ze dopóki takie wydarzenia nie obrażają niczyich uczuć, a pikniki nie zamieniaja się w biesiadowanie przy piwie i grillu, nie ma powodu do oburzenia. ( ... ) Tylko starsze pokolenie pewnie się wkurza - komentuje Edward Dwurnik".

Wczoraj byłam na WOJSKOWYCH POWĄZKACH. Kilka zdjęć zrobiłam, sporo nowości odkryłam. Zawsze byłam na tym cmentarzu 1 sierpnia, kiedy były tłumy. Wczoraj spokojnie mogłam pospacerować i zdjęcia zrobić.

Gloria Victis

GLORIA VICTIS. Tu nigdy nie mogłam się dopchać.
Ale słyszałam, jak gwizdano na profesora Bartoszewskiego. Pisałam o tym w zeszłym roku.
Wytrwałym polecam cofnięcie się o rok w moim blogu.


Harnaś

Kiliński

Kopiec

Byłam na cmentarzu, ale ciężko mi było zachować powagę widząc tabliczkę z napisem SZANUJ ZIELEŃ.

Zośka

,,ZOŚKA" słowa Donat Czerewacz ,,Sójka ", muzyka Jerzy Zakrzewski ,,Linowski "

Szare hełmy błyszcza stalą,
Rytm podkutych nóg,
Twardo dudni bruk,
Hej, niech zmyka wróg !
To szturmowcy drogą walą,
Śpiewa chłopców chór,
W cekaemów i peemów wtór,
Do boju !

Zośko, Zosiu, hej, Zosieńko !
Maszerować chodź, panienko,
Przecież idziem w bój,
W tan przy świście kul,
Seryjką z peemu,
W rytm tego refrenu,
Wybijaj takt.

Cóż, że czasem kula drasnie,
Cóż, że tryśnie krew.
Grzmi szturmowy śpiew,
Nasz bojowy zew.
A gdy który śmiercią zaśnie,
To przyjemnych snów !
Spotkamy sie jutro może znów,
Kolego !

Zośko, Zosiu, hej, Zosieńko...

Hej, Zosieńko, hej panienko,
Na cóż próżne łzy,
Wszakże z naszej krwi
Wolne staną dni !
I wdziejemy znów z piosenką
,,Panterkowy" strój !
I z zabawą, chociaż krwawą - w bój !
Kochanie !

Zośko, Zisiu ! Hej, Zosieńko !

poniedziałek, 03 sierpnia 2009

Sześćdziesiąt pięć lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie. O 17.00, w "Godzinie W" hołd powstańcom składa niemal cała Polska. Odezwały się syreny alarmowe oraz kościelne dzwony. W wielu miejscach przystanęli przechodnie, stanęły samochody. Syreny upamiętniające ofiary zrywu 1944 roku słychać nie tylko w Warszawie
W 'Godzinie W', chwili, gdy Powstanie wybuchło, główne uroczystości odbyły się przy pomniku Gloria Victis na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Był tłum powstańców, warszawiaków.

Był premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz. Towarzyszył im niespodziewanie prof. Władysław Bartoszewski, który rok temu był wybuczany przez część tłumu. Gdy politycy się rozchodzili w tle także słychać było buczenie, tym razem jednak zdecydowanie słabsze - relacjonuje TVN24.
Wieniec w imieniu narodu złożył - przywitany krótkimi oklaskami - Lech Kaczyński. Kombatanci i władze stolicy zaapelowali do warszawiaków o godne zachowanie podczas tych uroczystości.

Jak co roku o 17.00 stanęło centrum Warszawy. Wyraźnie zwolnił się ruch na warszawskich ulicach, gdzie od rana powiewają biało-czerwone flagi. Przystawali przechodnie, słychać było klaksony samochodów. Minuta ciszy zaległa też na wojskowych Powązkach, gdzie przy pomniku Gloria Victis (Chwała zwyciężonym) zgromadzili się kombatanci i przedstawiciele władz z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

O godzinie "W" nie pozwoliło zapomnieć warszawskie metro. O 17. na ekranach, rozmieszczonych w wagonach oraz na peronach wyświetlony został minutowy teledysk poświęcony 65.rocznicy Powstania. (Tyle przeczytałam na stronie GW )

Ja tam byłam i zdjęcia dla Was  zrobiłam.

Śpiewnik powstańczy.

Przed cmentarzem rozdawano takie śpiewniki. Oczywiście, wzięłam sobie jeden.

Na Powązkach 1.     Powązki 2.

Przed cmentarnym murem można było kupić flagi z symbolem POLSKI WALCZĄCEJ.
 Takie same, tylko papierowe, rozdawano za darmo.

O 17.00, 1 sierpnia 1944 roku, na rozkaz Komendanta Sił Zbrojnych w Kraju, generała "Bora" Tadeusza Komorowskiego, walkę w okupowanej przez Niemców stolicy, podjęły oddziały Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej.

Powstanie było największym niepodległościowym zrywem AK i największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez hitlerowców Europie. Miało w założeniach trwać kilka dni. Powstanie zakończyło się kapitulacją po 63 dniach walk. Poległo lub zostało zamordowanych przez Niemców 18 tys. powstańców i ok. 180 tys. cywilów.

Gloria Victis 1.

Przebieg uroczystości:

- Syreny
- Hymn Polski
- Modlitwa za powstańców
- Złożenie wieńców.

Gloria Victis 2.

Podczas uroczystości staliśmy z Edwardem na grobie jego dziadka, ojca jego taty, który 19.IX.44 poległ w powstaniu. Miał pseudonim ,,Staruszek", bo w porównaniu z innymi powstańcami miał już swoje lata ( 44 ).
Zwrócono nam uwagę, że na czyiś grobach się nie stoi. Edward wyjaśnił, że z pewnością jego dziadek nie ma nic przeciwko temu.
W tym roku było więcej ludzi niż w zeszłym. Przyszły tłumy. Było mnóstwo harcerzy. Widzieliśmy, jak jedna harcerka zemdlała, szybko udzielono jej fachowej pomocy.

Ulubiona piosenka powstańców - ,,PAŁACYK MICHLA" - słowa Józef Szczepański ,,Ziutek", muzyka Jarosław Stistny.

PAŁACYK MICHLA,ŻYTNIA,WOLA-
BRONIĄ GO CHŁOPCY OD PARASOLA
CHOĆ NA " TYGRYSY " MAJĄ VISY-
TO WARSZAWIAKI,FAJNE CHŁOPAKI SĄ!

CZUWAJ WIARO I WYTĘŻAJ SŁUCH,
PRĘŻ SWÓJ MŁODY DUCH,PRACUJĄC ZA DWÓCH
CZUWAJ WIARO I WYTĘŻAJ SŁUCH,
PRĘŻ SWÓJ MŁODY DUCH JAK STAL!

KAŻDY CHŁOPACZEK CHCE BYĆ RANNY,
SANITARIUSZKI-MOROWE PANNY!
I GDY CIĘ KULA TRAFI JAKA -
POPROSISZ PANNĘ,DA CI BUZIAKA - HEJ!

CZUWAJ WIARO I WYTĘŻAJ SŁUCH ...

Z TYŁU ZA LINIĄ DEKOWNIKI,
INTENDENTURA,RÓŻNE UMRZYKI
GOTUJĄ ZUPĘ,CZARNĄ KAWĘ -
I TYM SPOSOBEM WALCZĄ ZA SPRAWĘ - HEJ!

CZUWAJ WIARO I WYTĘŻAJ SŁUCH ...

ZA TO DOWÓDZTWO JEST MOROWE,
BO W PIERWSZEJ LINII NADSTAWIA GŁOWĘ
A NAJMOROWSZY Z PRZEŁOŻONYCH -
TO JEST NASZ MIECIO W KÓŁKO GOLONY - HEJ!

CZUWAJ WIARO I WYTĘŻAJ SŁUCH ...

WIARA SIĘ BIJE,WIARA ŚPIEWA,
SZKOPY SIĘ ZŁOSZCZĄ,KREW ICH ZALEWA
RÓŻNYCH SPOSOBÓW SIĘ IMAJĄ -
CO CHWILA " SZAFĘ " NAM PODSUWAJĄ - HEJ!

CZUWAJ WIARO I WYTĘŻAJ SŁUCH ...

LECZ NA NIC " SZAFA " I GRANATY,
ZA KAŻDYM RAZEM DOSTAJĄ BATY!
I CO DZIEŃ SIĘ PRZYBLIŻA CHWILA,
ŻE ZWYCIĘŻYMY!I DO CYWILA - HEJ!

CZUWAJ WIARO I WYTĘŻAJ SŁUCH ...

W ,,MOIM ŚPIEWNIKU POWSTAŃCZYM" przeczytałam taką wypowiedź Tadeusza Wasilewskiego pseudonim ,,Ciubar":
O dwudziestej poszliśmy do konserwatorium, gdzie była zbiórka oddziału. Wtedy przyszedł Mieczysław Fogg i zaczął śpiewać naszym piosenkę ,,Pałacyk Michla, Żytnia, Wola". To była uciecha, śmieliśmy się, cieszyliśmy.

 Po uroczystości przed pomnikiem GLORIA VICTIS poszliśmy odwiedzić groby znanych ludzi.
Oto niektóre z nich:

L.Falandysz.     Andrzej Ibis - Wróblewski.

Lech Falandysz.                                                              Andrzej Ibis - Wróblewski.

Marek Kotański.     Jacek Kuroń.

Marek Kotański.                                                            Jacek Kuroń.

Słowa piosenki ,,DZIŚ DO CIEBIE PRZYJŚĆ NIE MOGĘ''

Dziś do ciebie przyjść nie mogę,
Zaraz idę w nocy mrok,
Nie wyglądaj za mną oknem,
W mgle utonie próżno wzrok.
Po cóż ci, kochanie, wiedzieć,
Że do lasu idę spać.
Dłużej tu nie mogę siedzieć,
Na mnie czeka leśna brać.
Dłużej tu nie mogę siedzieć,
Na mnie czeka leśna brać.

Księżyc zaszedł hen, za lasem,
We wsi gdzieś szczekają psy,
A nie pomyśl sobie czasem,
Że do innej tęskno mi.
Kiedy wrócę znów do ciebie,
Może w dzień,a może w noc,
Dobrze będzie nam jak w niebie,
Pocałunków dasz mi moc,
Dobrze będzie jak w niebie,
Pocałunków dasz mi moc

Gdy nie wrócę, niechaj z wiosną
Rolę moją sieje brat.
Kości moje mchem porosną
I użyźnią ziemi szmat.
W pole wyjdź pewnego ranka,
Na snop żyta dłonie złóż
I ucałuj jak kochanka,
Ja żyć będę w kłosach zbóż.
I ucałuj jak kochanka,
Ja żyć będę w kłosach zbóż.

Leszek Kołakowski.     Mieczyław Rakowski.

Leszek Kołakowski.                                                       Mieczysław Rakowski.

Ryszard Kukliński.     Komar i Ślusarski.

Ryszard Kukliński.                                                        Władysław Komar i Tadeusz Ślusarski.
Starałam się, żeby były to zdjęcia grobów innych osób, żeby zeszły rok się nie powtórzył.
Za rok będą następne. A może pojawią się już na Dzień Zaduszny? Wszystko zależy od pogody.

Zaśpiewajmy ze Stanisławem Soyką przepiękną piosenkę ,,DESZCZ JESIENNY, DESZCZ..."- słowa i muzyka Marian Matuszkiewicz ,,Rysiek".
  http://www.youtube.com/watch?v=Y7zdWI1TmRo
Słowa już podrzucam:

Deszcz ,jesienny deszcz
Smutne pieśni gra,
Mokną na nim karabiny,
Hełmy kryje rdza.

Nieś po błocie w dal,
W zapłakany świat,
Przemoczone pod plecakiem
Osiemnaście lat.

Gdzieś daleko stąd
Noc zapada znów,
Ciemna główka twej dziewczyny
Chyli się do snu.

Może właśnie dziś
Patrzy w mroczną mgłę
I modlitwą prosi Boga
By zachował cię.
Deszcz ,jesienny deszcz
Bębni w hełmy stal,
Idziesz, młody żołnierzyku,
Gdzieś w nieznaną dal.

Może jednak Bóg
Da że wrócisz znów,
będziesz tulił ciemną główkę
Miłej twej do snu.

Ryszarda Hanin.

Ja przy grobie mojej ulubionej aktorki - Ryszardy Hanin.

Flagi na moim bloku 1.     Flagi na moim bloku 2.

W tym roku mieszkańcy mojego bloku nie dali plamy - większość wywiesiła flagi.
Wśród tych wywieszonych jest też moja.

Baon Zośka.

A teraz, żeby humorkowej tradycji stało się zadość - ,,mądrości" ciąg dalszy:

17. Komplement powiedziany kobiecie na trzeźwo liczy się podwójnie.

 18. Z kobietami źle. Ale bez nich jeszcze gorzej. Ale z drugiej strony.
       Z
kobietami dobrze. Bez nich jeszcze lepiej.

 18. Matematyka jest jak kobieta. Trzeba ją umieć wykorzystać, a nie zrozumieć.

 19. Brak łączności duchowej z kobietami mężczyźni kompensują sobie

       łącznością fizyczną.

 20. Kobiety zawsze mówią to, co myślą, tylko nieco częściej.

 21. Kobiety, żeby nie znudzić się mężczyznom, zmieniają ubranie.

 22. Mężczyźni, żeby nie znudzić się kobietom, zmieniają kobiety.

 23. Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.

 24. Blondynka jest przeciwieństwem psa.

       Pies wszystko rozumie, ale nie może nic powiedzieć.

 25. Statystycznie kobiety żyją dłużej od mężczyzn, bo nie mają żon.

 

 

sobota, 25 lipca 2009

O Cmentarzu Komunalnym Północnym, który znajduje się na Wólce Węglowej, pisałam w zeszłym roku przy okazji Dnia Zadusznego, wiec dziś nie będę się powtarzać.
Zastanawia mnie, dlaczego ludzie traktują cmentarze tak strasznie poważnie? U wszystkich na twarzach widać smutek...Wiem, wiem doskonale, że żal nam tych, którzy odeszli z tego świata, że nam ich brakuje. Jednak powinniśmy się cieszyć, że mają już oni drugie lepsze życie. Ja, kiedy jadę na cmentarz, właśnie tak robię. To pomaga przezwyciężyć ból, spowodowany ich stratą.
Na cmentarz pojechaliśmy z E w sobotę 18-tego, bo były 80-te urodziny mojej mamy. Trzeba było uporządkować groby rodziców i babci, a także odnowić litery, co, mimo 35 stopniowego upału, udało nam się zrobić.
Ostatni raz byłam na grobach w maju z okazji Dnia Matki.

Brama Północna.

Ja na cmentarzu przy Bramie Północnej, w pobliżu której znajduje się grób moich rodziców.
Słońce mocno świeciło, więc wzięłam kapelusz. Wiatru nie było, nie musiałam go ganiać.

Goździki dla mamy.

Moja mama, kiedy żyła, oprócz konwalii bardzo lubiła goździki, które w latach późniejszych
zaczęto uważać za kwiaty - symbol komunizmu.
Niestety, żywych nie było, musiałam kupić sztuczne. Nawet nieźle wyglądają. Zresztą, w taki upał żywe kwiaty padłyby od razu. Może więc lepiej, że ich nie było.

Róże dla babci.

Ponieważ mamie kupiłam sztuczne kwiaty, to babcia takie same dostała, ale były to róże.
Przy grobie babci, który jest w pobliżu Bramy Głownej i żeby do niego dojść trzeba przejść kawał cmentarza, zrobiło mi się trochę słabo. Dobrze, że E zabrał ze sobą wode mineralną. Usiadłam na ławeczce przy sąsiednim grobie, skropiłam twarz wodą, napiłam się. Po chwili już było mi lepiej.

Wyszukiwarka grobów.

Ta niebieska skrzynka to wyszukiwarka miejsc pochówków. Byłam ciekawa jak działa, ale nie miałam siły,
żeby sprawdzić. Muszę to zrobić następnym razem.

Zarząd cmentarza.

Biuro Zarzadu Cmentarza czynne jest tylko w dni powszednie. Zapewne stąd się wzięła ta wyszukiwarka grobów.

  1. Polską, dziurawą drogą jechał karawan. Nagle podskoczył na dziurze i wypadł mu trup. Tą samą drogą jechał sobie rowerzysta. Przejechał po trupie i mówi:
    - Boże, zabiłem człowieka! Co ja teraz zrobię? Wiem, przerzucę go za mur.
    Jak pomyślał, tak zrobił. Za murem był poligon wojskowy. Żołnierz na warcie usłyszał jakieś szmery w krzakach i zawołał:
    - Kto tam? Odezwać się bo będę strzelał!
    Nie słysząc odpowiedzi, zaczął strzelać. Podchodzi, a tu trup. Mówi więc:
    - Rany, zabiłem człowieka!! - i rzucił go z powrotem za mur. Tam jechał koleś walcem i przejechał trupa. Usłyszawszy odgłos łamanych kości, wysiadł ze swojego pojazdu. Patrzy - trup. Nie zastanawiając się długo, zabrał go do szpitala. Trupa odwieziono od razu na salę operacyjną. Po 24-godzinnej operacji wychodzi lekarz i mówi do kierowcy walca:
    - Niech się pan nie martwi! Będzie żył!
  2. W szpitalu lekarz obserwuje młodziutką, piękną pielęgniarkę. Przygląda się jej... W końcu kiwa na nią palcem, wołając ją do siebie. Idą przez hol, uśmiechają się do siebie, wchodzą do pokoju lekarza... Sytuacja zaczyna robić się coraz bardziej gorąca. W końcu pielęgniarka nieśmiało mówi:
    - Pan doktor to chyba anestezjolog?
    - Tak, a skąd panienka wie?
    - Aaa, bo nic nie czuję!
  3. - Panie doktorze, męczy mnie taki koszmar senny - skarży się pacjent psychiatrze.
    - Proszę mi go opowiedzieć
    - Pędzi za mną teściowa z krokodylem na smyczy. Tu, za sobą widzę wyłupiaste ślepia, krzywe zęby, guzowaty łeb, kostropatą mordę, czuję smród z pyska. A krokodyl jest jeszcze gorszy...
     4.    Po badaniu okulista mówi do pacjenta:
    - Koniecznie powinien pan ograniczyć onanizowanie się...
    - Jaki ma to wpływ na wzrok?
    - Na wzrok żaden, ale strasznie denerwuje pan ludzi w poczekalni..

Szkielet na ulicy.

Wczoraj około godz. 9 -tej zaczęło mnie stracznie swędzić cale ciało - swędziały mnie nawet podeszwy, uszy i powieki. Pupcię i cipcię też to nie ominęło. Myślałam, że się wścieknę. O 12 wzięłam zyrtec. Myślałam, że będę miała spokój. Tymczasem nic z tych rzeczy. Swędzenie ustało dopiero wtedy, kiedy weszłam do wody w wannie. Było to o 19-tej. Co za ulga. Kiedyś takiego swędzenia dostałam po biseptolu , ale przecież wczoraj żadnego proszka nie brałam. Przyczyna swędzenia nie została odkryta.
O 15.45 zadzwonił E. Odebrał opis mojej tomografii głowy.
Wszystko jest w porządku :
Struktura mózgowa bez znian ogniskowych.
Żółtych papierów nie będzie.
Dzisiaj mamy imieniny JAKUBA. Wiąże się z nimi takie przysłowie ludowe:
JAKI  JAKUB  DO  POŁUDNIA,  TAKA  ZIMA  AŻ  DO  GRUDNIA.
U mnie za oknem na razie ponuro, zanosi się na deszcz, temperatura 17 stopni.

Ja przed tomografią 1.     Ja przed tomografią 2.

W tym własnie szpitalu robiłam tomografię.
Bluzka w paski - nie pamiętałam, że ją mam kiedy robiłam wpis do drugiego blogu właśnie o paskach.

RADOSNEGO  WEEKENDU  WSZYSTKIM  ( W  TYM  SOBIE )  ŻYCZĘ.

 

niedziela, 02 listopada 2008
Zaduszki. Uroczystość obchodzona 2 listopada, poświęcona pamięci i modlitwie za zmarłych, którzy w czyśćcu oczekują na zbawienie. Uroczystość zapoczątkował w XI w. św. Odilon, opat benedyktyńskiego klasztoru w Cluny. W XIII w. uroczystość stała się powszechną. Od 1915 r. w ten dzień każdy kapłan ma prawo odprawić 3 Msze św. w intencji zmarłych. W kościołach odczytuje się też wypominki, czyli konkretne imiona wszystkich zmarłych, za których odmawiane są następnie modlitwy. Odwiedza się cmentarze i zapala znicze na grobach bliskich.  Chrześcijańskie obyczaje związane ze wspominaniem zmarłych w tradycji ludowej wiążą się często ze zwyczajami sięgającymi jeszcze czasów pogańskich, jak np. obrzęd "dziadów" . Bardzo archaiczne wierzenia związane z kultem zmarłych przodków z czasem powiązały się z obyczajowością chrześcijańską. Zamiast karmienia duchów rozdawano chleb i jałmużnę żebrakom, dziadom i babkom proszalnym, prosząc w zamian za to o modlitwę za dusze czyśćcowe. W prawosławiu modlitwom w intencji zmarłych patronują św. Dymitr i Jan Chrzciciel (w sierpniowe święto ścięcia Jana Chrzciciela prawosławni wspominają poległych żołnierzy). W Kościele ewangelicko-augsburskim nie ma kultu zmarłych, lecz kultywowana jest stała pamięć i troska o groby zmarłych. Przy wielu luterańskich nekropoliach znajduje się dom, w którym mieszka gospodarz opiekujący się cmentarzem. Członkowie Kościoła ewangelicko-reformowanego gromadzą się w Dzień Zaduszny w cmentarnej kaplicy na okolicznościowym nabożeństwie. Żydzi wspominają zmarłych w rocznicę śmierci, kiedy zapalają specjalną świecę i odmawiają modlitwę "Boże pełen miłosierdzia" lub tradycyjny kadisz. W rocznicę śmierci słynnych rabinów i cadyków umieszcza się na ich grobach karteczki z prośbami o wstawiennictwo.

Katolicka Agencja Informacyjna

Wólka Węglowa.

Dom Pogrzebowy na Cmentarzu Komunalnym Północnym czyli tzw. Wólka Węglowa.
Na tym właśnie cmentarzu pochowani są moi rodzice i babcia ( mama mojej mamy ), teściowie i jeszcze kilku znajomych.

Najbardziej znane osoby pochowane na cmentarzu :

Cmentarz Północny, zwany przez warszawiaków "Wólką Węglową" od nazwy wsi, na której terenie się obecnie znajduje. Wieś została włączona do Warszawy w 1951 r.
Jest to jeden z większych cmentarzy w Polsce i Europie, o powierzchni 143 ha w dzielnicy Bielany. Eksploatację cmentarza rozpoczęto w lutym 1973 i do 2003 pochowano tu około 133 000 zmarłych. Cmentarz znajduje się na terenie parafii rzymskokatolickiej św. Ignacego Loyoli (w kościele, tuż przy murze cmentarza, odbywają się liczne pogrzeby osób tego wyznania).

DO TYCH W ZAŚWIATACH
Wasz czas już minął, więc żeście odeszli,
zostały po Was: zadumy i smutki,
i przypomnienie: jak czas szybko mija,
oraz jak żywot człowieka jest krótki.

Zostawiliście po sobie wspomnienia,
które w pamięci się ulokowały,
więc mamy po Was, to co było wspólne,
radosne chwile, dni dokonań, chwały.

Teraz symbolem Waszej obecności,
są Wasze groby, przez nas odwiedzane,
i nasze myśli, gdy groby daleko,
do wspomnień o Was w przeszłość wysyłane.

Przyjmijcie ciepło z serc naszych Wam słane,
oraz blask zniczy, dla Was zapalanych.,
jako symboli: pamięci, szacunku,
z okazji Święta dla Was wysyłanych.

Zmarłym, najbliższym z żywota mojego,
chciałbym dołączyć najmilsze wspomnienia,
i prosić o to, by w najbliższym czasie,
nie wysyłali do mnie zaproszenia.
                      Krzysztof Roszczyk

Zapal wirtualny znicz :

http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=

Ponieważ w Polsce świętuje się  Dzień Zaduszny dostojnie, więc humorków dziś nie bedzie.
Jest za to jesienny horoskop dla BARANÓW, bo ja właśnie jestem zodiakalny baranek. 

Karty Tarota: Równowaga, 7 monet, Gwiazda

Niech Twój czas będzie dobrze zaplanowany, nie śpiesz się, jak to masz w zwyczaju robić. Dbaj o swoją kondycję fizyczną, unikaj przeciągów, chroń zatoki.
Kiedy poczujesz, że nad Twoją głową zbierają się ciemne chmury, poprawisz sobie nastrój nie żałując pieniędzy na drobne upominki dla siebie oraz najbliższych. Bądź konsekwentny w zachowaniu, ale także staraj się w każdej sytuacji zachować zdrowy dystans.
Pamiętaj, jak cenna jest sztuka milczenia. Lepiej powiedzieć za mało niż zbyt wiele.
Choć jest to sprzeczne z Twoją spontaniczną naturą, nie decyduj o niczym zbyt prędko. Nie oceniaj pochopnie niczyjego postępowania ani też nie daj się zwieść pochlebstwom.
Te cechy pozwolą Ci zrealizować nie jedno marzenie…

 

Dynia.
Wczoraj z moim przyjacielem byłam na Wojskowych Powązkch. Tak cudnej pogody w Dzień Wszystkich Świętych nie pamiętam. Było wręcz gorąco. Zrobiłam sporo zdjęć. Dziś Edward jedzie ze mną właśnie na Wólkę. Mam nadzieję, że pogoda też dopisze.