| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      




Księga Gości




poniedziałek, 02 kwietnia 2012

Pisałam o tym kilka razy, ale powtórzę jeszcze raz :
PRZENOSINY DO BLOGÓW
http://fotkihanuli1950.blox.pl
http://obrazkihanuli1950.blox.pl
ZOSTAŁY NA MNIE WYMUSZONE TYM,
ŻE W STARYCH BLOGACH PO SZEŚCIU I PÓŁ ROKU ICH PROWADZENIA
NIE WCHODZIŁY MI ŻADNE ZDJĘCIA I OBRAZKI.
MOJE BLOGI BEZ ZDJĘĆ ?
TO NIEWYOBRAŻALNE.
TRZEBA WIĘC BYŁO PODJĄĆ DECYZJĘ O PRZENOSINACH.
ZROBIŁAM TO Z CIĘŻKIM SERCEM. Uwierzcie mi.
ZAPRASZAM SERDECZNIE DO NOWYCH BLOGÓW,
KTÓRE MAJĄ JAŚNIEJSZĄ KOLORYSTYKĘ.

W ROLI GŁÓWNEJ PAPIER TOALETOWY :

wtorek, 28 lutego 2012
czwartek, 23 lutego 2012

Nastąpiły przenosiny, więc wszystkich zapraszam do blogów

http://fotkihanuli1950.blox.pl

http://obrazkihanuli1950.blox.pl

Ale dzisiaj dodam wpis, bo to mnie zainteresowało :

Postną sztafetę rozpoczyna częstochowskie środowisko akademickie.
Przyłączy się do niej ten, kto jeden dzień w czasie trwania sztafety spędzi o chlebie i wodzie.
Duszpasterstwo akademickie archidiecezji częstochowskiej po raz kolejny proponuje studentom,
absolwentom, nauczycielom i pracownikom wyższych uczelni postną sztafetę.
Aby do niej dołączyć, wystarczy zadeklarować jeden dzień o chlebie i wodzie podczas Wielkiego Postu.
Na stronie internetowej duszpasterstwa emaus.czest.pl jest specjalny kalendarz,
w który można wpisać swoją deklarację.
Post musi być ścisły - tylko chleb i woda, bez żadnych kompromisów i ułatwień.

Inicjatorzy sztafety informują,
że ma być ona wsparciem dla nowego metropolity częstochowskiego abp. Wacława Depo.
Odbywa się także w intencji włodarzy miasta,
"dla których fundamentalne wartości moralne stają się kartą przetargową dla tak zwanej promocji w Polsce".
Chodzi o wpisane do miejskiego budżetu na 2012 r. pieniędzy,
z których władze Częstochowy chcą bezdzietnym małżeństwom dofinansować zabiegi in vitro.

wtorek, 21 lutego 2012

Dzisiaj są OSTATKI.
Podjęłam decyzję :
( z ciężkim sercem, bo ten blog ma ponad tysiąc odsłon dziennie,
w rankingu tygodniowym zawsze jestem na wysokim miejscu ),
że teraz będę prowadziła blog
http://fotkihanuli1950.blox.pl
Prowadzić mi tyle blogów jest ciężko, więc proszę moich czytelników o przelinkowanie się.
Tego blogu nie kasuję. Niech sobie wisi w sieci.
Ciekawe, do kiedy powisi...
Tę decyzję podjęłam dlatego, że nie mogę w tym blogu wstawiać zdjęć,
a przecież robię ich dużo.

DO ZOBACZENIA W BLOGU   http://fotkihanuli1950.blox.pl

Od aniagra13 - dzięki.
CHWILECZKA Z HUMOREM :

Zima jest piękna do pewnego stopnia... Celsjusza

Zobaczyć strasznego jadowitego pająka to nic.
Prawdziwy strach zaczyna się gdy pająk zniknie z pola widzenia.

 Jeśli jest Ci źle - mocno przytul kota. I to wszystko. Teraz źle jest kotu.

 Ja lubię siebie. Siebie lubi mnie. Mnie lubię ja. I wszyscy jesteśmy szczęśliwi.

 - Dlaczego taboret ma depresję?
- Bo nie ma oparcia...

 - Ile pompek zrobi Chińczyk w jedną minutę?  
 - Dwie do piłki i jedną do roweru.

Motto Polskiej Służby Zdrowia: "Czas leczy rany".

- Panie premierze, proszę się nie przejmować pacjentami - to jacyś chorzy ludzie. 

Nie pisałam o tym, bo tu przecież ma być wesoło, ale od 2 miesięcy mam ranki na łydkach.
Dowiedziałam się od znajomej, która to miała,
że jest to od mojego leku na osteoporozę. Przestałam go brać i stan moich nóg się poprawił.
Dzisiaj na 13.30 idę do lekarza.
Ed załatwił mi tzw. wizytę interwencyjną.
Muszę przecież się leczyć, a następną wizytę miałam wyznaczoną na październik.
Na 17.45 idziemy z Edem do kina.
Bardzo się cieszę.
Dobrych OSTATKÓW wszystkim życzę.
Bawcie się wesoło !

KULINARIA : ZUPA PAPRYKOWO - POMIDOROWA

SKŁADNIKI :
- 30 dag pomidorków koktajlowych
- 1 czerwona papryka
- 500 ml bulionu warzywnego
- 1 cebula
- 2 łyżki oliwy
- 4 morele lub brzoskwinie z puszki
- 1 łyżka miodu
- mały pęczek bazylii
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 2 łyżki octu jabłkowego
- pół papryczki chili
- sól
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA
Cebulę posiekać.
Pomidory i paprykę pokroić na kawałki.
W garnku rozgrzać oliwę, zeszklić na niej cebulę.
Dodać do niej paprykę i pomidory, poddusić.
Zalać bulionem.
Doprowadzić do wrzenia i gotować 10 minut.
Morele pokroić na małe kawałki, bazylię grubo posiekać.
Mąkę wymieszać z 2 łyżkami zimnej wody i wlać do gotującej się zupy.
Chili pociąć na cieniutkie plasterki.
Kawałki moreli i bazylię  dodać do zupy.
Przyprawić do smaku solą, chili, miodem i octem.

 

poniedziałek, 20 lutego 2012

Obrazek od aniagra13 - dziękuję.

GODŁO PAŃSTWOWE to obok flagi najważniejszy symbol narodowy.
U nas jest nim biały orzeł w złotej koronie umieszczony na czerwonym polu.
Ptak ten, obok lwa, jest najczęściej umieszczanym w godle zwierzęciem w Europie i w Azji ( np. Rosja, Austria, Indonezja ).
Zdarza się, że przedstawiciele obu gatunków wysyępują jednocześnie lub w większej liczbie
( Czechy, Bułgaria, Wielka Brytania, Armenia ).
W godłach widnieją też inne stworzenia  - koza i kuna ( Chorwacja ) czy woły ( Andora ).
Do najbardziej oryginalnych zwierząt godłowych na świecie należą m. in. :
- kolibry ( Trynidad i Tobago - Ameryka Środkowa )
- pancernik ( Grenada - Ameryka Środkowa )
- kondor ( Boliwia - Ameryka Południowa )
- kogut ( Kenia - Afryka )
- dodo ( Mauritius - Afryka )
- latająca ryba ( Wyspy Cooka - Oceania )
- łodzik - jeleń bezkręgowiec ( Nowa Kaledonia - Oceania ).

 

KULINARIA : CHLEB PSZENNO - ŻYTNI ZE SŁONECZNIKIEM

SKŁADNIKI :
- pół kg mąki pszennej
- 20 dag mąki żytniej
- 2 i 3/4 szklanki wody
- kostka drożdży
- pół szklanki ziaren słonecznika
- 2 łyżki soli
- 2 łyżki cukru
- 1/4 szklanki oleju
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Ze składników zagnieść ciasto ( bez słonecznika ).
Wyrabiać je tak długo, aż osiągnie gładką konsystencję.
Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Po około 40 minutach dodać stopniowo i delikatnie ziarna słonecznika.
Zagnieść ciasto jeszcze raz i znów odstawić w ciepłe miejsce na pół godziny.
Z wyrośnietego ciasta uformować bochenek i włożyć do nagrzanego do 200 stopni piekarnika.
Piec okołon 50 minut.

 

CHWILA Z HUMOREM :

Dwaj mężczyźni chwala się swoimi psami.
- Mój pies, jeśli chce wejść do domu, puka do drzwi - mówi pierwszy.
- A mój nie musi, ma własny klucz.

- Jasiu, kiedy ty odrabiasz lekcje ? - pyta nauczycielka.
- Po obiedzie.
- To czemu ich nie odrobiłeś ?
- Bo jestem na diecie.

Marysia z Grzesiem bawią się w chowanego.
- Jeśli mnie znajdziesz, to dostaniesz całusa - mówi Marysia.
- A jak cię nie znajdę, to co ?
- To będę w szafie.

Mama do taty przed wyjściem do teatru :
- Jak mam się ubrać ?
- Szybko !

Wczorajsza niedziela przebiegła mi w domowych pieleszach :
czytałam, przygotowywałam wpisy do blogów. Było sporo skanowania obrazków.
Dzisiaj też będzie domowy dzień, ale jutro wyciągam Eda do kina.
To z okazji ostatków.
Na czym byliśmy napisze jutro.
Zaraz biorę się za gotowanie zupy grzybowej, bo naszła mi na nią straszna ochota.
Jest to zupa z mrożonek, przyznaję się bez bicia.

W blogu  http://fotkihanuli1950.blox.pl  jest wpis dla GRWb - serdecznie zapraszam.

niedziela, 19 lutego 2012

Już wiem, dlaczego moje tzw. nadmetrze jeszcze nie jest uruchomione.
Dowiedziałam sie tego z artykułu mojego znajomego redaktora Andrzeja Rogińskiego
zamieszczonego w jego gazecie ,,Południe. Głos Mokotowa Ursynowa Wilanowa".

Oto on : BAŁWAN, A NIE KEN
,,Chyba nieprędko zostanie udostępniony przejazd z ursynowskiej al. Komisji Edukacji Narodowej na Mokotów.
Tym razem winien jest śnieg, bo spadł.
Wydano 38 mln złotych, a droga jest zamknięta.
Gorsze jest to, że nawet gdyby śniegu nie było, to ulicy nie byłoby za co utrzymywać.
Nie będzie bowiem dotacji na ten cel.
Zgodnie z przepisami droga staje sie publiczną po jej wybudowaniu.
Ale dopiero wtedy, gdy rada gminy podejmie uchwałę o uznaniu jej za drogę publiczną, określi jej przebieg i uchwała wejdzie w życie.
Jak przedstawił to w Bogdan Żmijewski w ,,Południu" z dnia 1 grudnia.
Jego zdaniem Zgodnie z ustawą o drogach publicznych uchwałę należy podjąć do końca III kwartału danego roku.
Uchwała wchodzi w życie dopiero od 1 stycznia kolejnego roku budżetowego.
Jest to związane z systemem budżetowych dotacji państwa na utrzymanie dróg.
Powstał zatem problem, bo al. KEN od ul. Wałbrzyskiej do ul. Bacha publiczna drogą nie będzie w roku 2012
drogą publiczną nie będzie, gdyż terminy podjęcia stosownych uchwał minęły.
W szczególności drogą publiczną nie będzie odcinek stanowiący wiadukt nad Dolinką Służewiecką od ul. Bacha do ul. Rzymowskiego,
bo tam formalnie drogi publicznej nigdy nie było.
Ciekawe, czy policja będzie zachwycona tym, że mokotowski odcinek al. KEN wraz z jezdnią nad wiaduktem nie jest drogą publiczną.
Na takiej drodze bowiem nie obowiązują przepisy ruchu drogowego.
Przy okazji przypominam, że ulica wybudowana na odcinku od ul. Wałbrzyskiej do ul. Bacha tak naprawdę nazywa się Rolna.
Władze Mokotowa prawdopodobnie chcą ją nazwać al. Komisji Edukacji Narodowej dla podkreślenia łączności z Ursynowem.
...Na razie zamiast korzystania z jezdni łączącej Ursynów z Mokotowem można lepić bałwana".

Dlaczego o tym napiasłam ?
Po pierwsze : Mieszkam na ul. Bacha tuż obok tego nadmetrza.
Zdjęcia z jego budowy Wam pokazywałam.
Po drugie : Mamy kolejny absurd.
Przypomnę kilka zdjęć :

Asfalt2

 

Asfalt1

 

Przechodzi dwoch facetow kolo Sejmu i slysza okrzyki “Sto lat, sto lat”.
- To chyba urodziny Tuska, reflektuje jeden z nich.
- Nie, ustalają wiek emerytalny, powiada drugi.

Powrót lata5

 TRAUMATYCZNE PRZEŻYCIA :

 Dzisiaj, kiedy się kąpałam, do łazienki przyszedł mój 3 letni synek i wymalował
się moimi kosmetykami. Wyglądał tak słodko, że zrobiłam mu parę fot
i rozesłałam do wszystkich znajomych i rodziny. Dopiero chwilę po wysłaniu
zauważyłam, że na każdej focie odbijam się cała naga w lustrze.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj tata zapytał, czy może pożyczyć moją golarkę elektryczną, bo chce
zrobić niespodziankę mamie. Widząc jego długą i mocno zapuszczoną brodę chętnie
się zgodziłem. Za pół godziny wyszedł z łazienki z brodą dokładnie taką, jaka była...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj moja pięciolatka wróciła z letniego obozu z płaczem, bo jej
koledzy i wychowawcy śmiali się z niej, bo nie umiała poprawnie
zidentyfikować kolorów w trakcie zabawy. Wtedy mój mąż się przyznał,
że specjalnie źle ją nauczył nazw kolorów myśląc, że to będzie zabawne.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dziś dowiedziałem się, że studentka, którą zatrudniłem jako korepetytorkę
dla mojego syna jest w rzeczywistości jego dziewczyną. Od trzech tygodni
płaciłem jej 30 zł za godzinę za to, że dymała mojego syna w jego pokoju.

Wesołej niedzieli wszystkim życzę.
Ja miałam miłą, wesołą sobotę.
Na obiad przyszedł Ed.
Razem oglądaliśmy biegi i skoki.
Dzwoniła moja córcia z zaproszeniem na jej urodziny.
To jeszcze za 2 tygodnie.
Prezent mam od dawna. Coś ze złota, bo na czterdziestkę trzeba przecież coś konkretnego.
Nie piszę co to jest, bo jeszcze przeczyta i nie będzie niespodzianki.
Dzisiaj w planie mam czytanie - Ed przywiózł mi 3 książki.

sobota, 18 lutego 2012

 ,,Proponowane przez rząd wydłużenie wieku emerytalnego do 67 lat rodzi bunt.
To przede wszystkim kwestia emocji, a nie racjonalnych argumentów.
Pocieszające dla rządu może być to, że o konieczności dłuższej pracy przekonani są ludzie młodzi.
A więc ci, którzy w całości będą podlegać nowym regułom.

Zdecydowanymi przeciwniczkami dłuższej pracy są kobiety.
Aż 80 proc. z nich chce utrzymania obecnych zasad.
Wśród mężczyzn podobnie odpowiedziało prawie 70 proc.
- wynika z sondażu Deutsche Banku PBC, zrealizowanym przez IHH.

Niewiele więc się zmieniło od sondażu "Gazety" z listopada
(wtedy przeciw było aż 84 proc. kobiet i 77 proc. mężczyzn).
I to wszystko mimo gigantycznej kampanii w telewizji, prasie, stacjach radiowych i internecie,
w której eksperci wyjaśniali, dlaczego Polacy będą musieli pracować dłużej.

Wśród 18-24-latków 40 proc. badanych zdaje sobie sprawę, że nie unikniemy reformy.
Najmniej zwolenników wydłużania wieku jest wśród 45-54-latków (zaledwie 13,2 proc.).
Wśród 55-65-latków za reformą opowiedział się prawie co trzeci Polak.

Skąd się bierze bunt?

Może zwyczajnie dlatego, że nie lubimy swojej pracy?
Zaledwie jedna trzecia Polaków jest zadowolona z pracy,
którą wykonuje - wynika z I Ogólnopolskiego Badania Satysfakcji z Pracy firmy Sedlak & Sedlak.
Wśród zarabiających powyżej 10 tys. zł brutto zadowolonych z zajęcia jest 60 proc. osób.
Gdy pytano tych zarabiających poniżej 2 tys. zł, okazało się,
że swoją pracę lubi zaledwie 15 proc. Pracujemy tylko dla pensji?

A jak to wygląda na tle Europy?
Wyniki badań trudno tu porównać,
ale jak wynika z sondażu agencji doradztwa personalnego i pracy tymczasowej Randstad
najwyższy poziom zadowolenia pracowników z aktualnie wykonywanej pracy jest w Norwegii,
Danii i Holandii. Polska zajmuje 14. miejsce wśród krajów europejskich. Dopiero? Aż?

Takie wyniki po części tłumaczą jednak kolejny sondażowy trend
- im niższe wykształcenie, tym mniejsze poparcie dla dłuższej pracy.

Ponad 90 proc. Polaków z wykształceniem zawodowym nie zgadza się na zmiany.
Podobne zdanie ma ponad 80 proc. osób z wykształceniem średnim i 60 proc. po studiach.
Wśród osób, które muszą wyżyć za mniej niż 1 tys. zł, na zmiany nie zgadza się ponad 90 proc. pytanych.
Wśród Polaków zarabiających 7,5-10 tys. wszyscy (100 proc.!) przyznali,
"że choć nie są zadowoleni ze zmiany, rozumieją, że jest potrzebna".
( źródło wyborcza.biz )

A WY co sądzicie na ten temat ?

Wczoraj miałam dobry dzień.
O 10 -tej szybciutko załatwiłam sprawy w mojej spółdzielni mieszkaniowej.
Za wymianę okien zapłaciłam 3.600 zł, spółdzienia przeleje mi na konto 1.518, 34 zł.
I zrobi to już w poniedziałek.
W drodze powrotnej zrobiłam zakupy.
O 12.10 przyszedł technik z UPC i wymienił mi modemo - ruter,
bo wciąż łączność mi się urywała.
Jest więc wszystko w porządku.
Na dzisiaj też sie zapowiada niezły dzień.
Za oknem 2 stopnie ciepła.
Może to już wiosna ?
Bardzo bym się cieszyła.
Jakiej muzyki ostatnio słucham można zobaczyć w blogu  http://fotkihanuli1950.blox.pl


CHWILA Z HUMOREM :

W ruskiej bani siedzi 6 facetow i raczą się piwem oraz wódeczką.
Jak to w bani, pot z nich scieka.
Nagle , dzwoni telefon.
Jeden z nich odbiera i słyszy:
- To ty kochanie? Jak wiesz jestem w Londynie.
Słuchaj!  Ale ma
"sales"!  Ponad 30%! 
Kochanie, mogę sobie kupić futerko, ktore kosztowalo 15.000 funtow,
a teraz w promocji kosztuje 10.000?
-  Noooo, kup sobie.
- Jest też jedna torba z jakiegoś gada. Ale, jak piękna!
Kosztowala 8.000, a w promocj
i kosztuje 5.000. Mogę sobie kupić ?
- Nooo, kup sobie kochanie.
- Dzięki skarbusiu, pa pa .
Facet odkłada komorkę i pyta:
- Chłopaki, czyja to komórka ?
 
Mały Jasiu przeczytał w gazecie,
że w mieście otwarto agencję towarzyską.
 Po  chwili pyta ojca:
  - Tato, a co właściwie robi się w takiej agencji?
  Zakłopotany ojciec odpowiada:
  - No, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć,
że robi się tam człowiekowi dobrze.
Nazajutrz Jasiu dostał od ojca pieniądze na kino,
ale zamiast na film, biegnie do agencji towarzyskiej.
Dzwoni do drzwi i otwiera mu nieco zdziwiona panienka.
  - Co tu chłopczyku chciałeś?
  - No chciałem, żeby mi zrobić dobrze. Mam nawet pieniądze!
  Panienka zaprosiła Jasia do środka, zaprowadziła go do kuchni,
ukroiła trzy duże pajdy chlebka,
posmarowała je masłem oraz miodem i  podała Jasiowi. 
Po godzinie Jasiowpada do domu i krzyczy:
  - Mamo, tato! Byłem w agencji towarzyskiej!
  Ojciec o mało nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły.
 - I co? - pytają Jasia po chwili.
 - Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem.
 Przychodzi 8-letni synek do tatusia i mówi, że chce  rowerek.
 Tatus na to :
 - Nie mogę Ci kupić rowerka, bo zaciągnęli
śmy duży kredyt na dom,
a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.
 Następnego dnia tatuś wstaje i widzi,
że synek się spakował i chce się wyprowadzać.
 Pyta :
Dlaczego się spakowałeś?
 Synek na to :
  - Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni
i słyszałem jak mama powiedziała, że już odlatuje,
a ty za chwilę powiedziałe
ś, że też zaraz dojdziesz.
 Musiałbym być zdrowo pie
****nięty, żeby zostać tu sam
z takim
wielkim kredytem i bez rowerka...


 



Tagi: obrazki
06:46, hanula1950 , Politycznie
Link Komentarze (8) »
piątek, 17 lutego 2012

3 - KARNAWAŁOWE USZY - HISZPAŃSKI CHRUST
PRODUKTY :
- 500 g mąki pszennej
- 125 ml mleka
- 12 ml anyżówki
- 2 jajka
- 75 g masła
- 50 g smalcu
- 100 g cukru
- skórka stsrta z 1 cytryny
- olej do smażenia
- cukier puder do posypania
SPOSÓB WYKONANIA :
W misce wymieszaj mleko, anyżówkę, skórkę z cytryny, jajka, masło, smalec, cukier i mąkę.
Zagnieć elastyczne ciasto.
Zawiń je w folię spożywczą i wstaw na 3 godziny do lodówki.
Schłodzone ciasto podziel na kulki wielkości orzecha włoskiego.
Każdą z nich bardzo cienko rozwałkuj.
W rondlu na małym ogniu podgrzej olej.
Pilnuj, żeby nie był zbyt gorący, bo ciasto szybko się spali.
Rozwałkowane kawałki wrzucaj do oleju.
Za pomocą widelca przyciągaj jeden okniec ciasta do środka,
formując ciastka w kształt ucha.
Kiedy już osiągną z obydwu stron złociaty kolor, wyjmij je na papierowy ręcznik.
Przed podaniem posyp cukrem pudrem.

Do tej pory były same słodkości, więc pora na coś mięsnego.
Proponuję :

4 - KLOPSIKI MEKSYKAŃSKIE
SKŁADNIKI :
- 500 g mielonej wołowiny
- 1 średnia cebula drobno posiekana
- 1/2 szklanki tartej bułki
- 2 łyżki mielonego kminu
- 2 łyżki świeżego oregano
- sól, pieprz
- olej do smażenia
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Na rozgrzanym oleju przesmaż cebulę, aż będzie miękka.
W misce wymieszaj mięso, cebulę, bułkę tartą, oregano i kmin.
Dopraw solą i pieprzem.
Dokładnie wymieszaj masę.
Mokrymi dłońmi formuj kulki wielkości orzecha włoskiego .
Smaż klopsiki partiami na rozgrzanym oleju na średnim ogniu.
Od czasu do czasu obracaj je.
Wykładaj na papier kuchenny, aby osączyć z nadmiaru tłuszczu..
Podawaj z liśćmi sałaty i plastrami pomidora.
SMACZNEGO.

CHWILA Z HUMOREM :

- Zośka, widziałam wczoraj, jak się całowałaś w samochodzie z jakimś młodym człowiekiem.
  Kto to był ?
- A samochód jakiego był koloru ?

Ojciec z małym synkiem siedzą przed telewizorem.
W pewnym momencie synek mówi :
- Tato, opowiedz mi jeszcze raz, jak w dzieciństwie musiałeś przejść przez pół pokoju,
   żeby zmienić kanał w telewizorze...

- Serwus Marian ! Co u ciebie nowego ?
- Szkoda gadać ! Żona mnie zdradza.
- Ale ja pytałem, co nowego ?...

URODA : DOMOWY PEELING
Z upływem lat skóra traci gładkość.
Można temu zapobiec, stosując różnego rodzaju peelingi.
Najskuteczniejsze są te naturalne, które można przygotować w domu.
1 - PŁATKI OWSIANE I MIÓD
     Wymieszaj 3 łyżki płatków owsianych z 1 łyżeczką płynnego miodu i sokiem z połowy cytryny.
     Odstaw w chłodne miejsce na pół godziny.
     Dodaj łyżkę mleka i starannie wymieszaj.
     Masuj twarz przez 5 minut. Zmyj.
2 - OWOCE CYTRUSOWE
    
Masuj twarz plasterkami cytryny lub pomarańczy.
     Sok zmyj po 3 minutach.
     Ale uwaga, ten zabieg nie jest odpowiedni dla skóry wrażliwej.
3 - FUSY PO KAWIE
     
Fusami po kawie masuj ciało przez 5 minut. Peeling dokładnie zmyj.
4 - CUKIER Z WODĄ
    
Rozpuść łyżkę cukru w takiej ilości wody, żeby powstała gęsta masa.
     Masuj ciało przez 5 minut, następnie opłucz je prysznicem.
5 - SÓL Z OLIWĄ
    
Sól gruboziarnistą zmieszaj z oliwą z oliwek lub oliwką dla dzieci.
     Tą mieszanką masuj ciało przez 55 minut, potem ją zmyj.
      Nie stosuj tego zabiegu na skórę twarzy.

Wczoraj miałam fajny dzień.
Rano ogarnęłam mieszkanie i podlałam kwiaty, a potem czytałam.
Od razu po pracy przyszedł Ed na zupkę fasolową, którą ugotowałam dzień wcześniej.
Fasolówka i grochówka zawsze najlepiej mi smakują na następny dzień.
Ed przyniósł faworki i pączki, więc było obżarstwo przy słuchaniu płyt.
Jakich ?
Zdjęcia okładek zrobiłam, ale nie mogę dodać do blogu.
Nie tylko ja.
Kilka osób pisało o tym problemie w swoich blogach.
Ciekawe, kiedy administratorzy usuną problem.
A dlaczego on się pojawił ?
Czyżby coś modernizowali ?
Za godzinę biegnę do mojej spółdzielni mieszkaniowej w sprawie zwrotu części pieniędzy za wymianę okien.
Tak, tak, lecę dopiero teraz. Sprawę odwlekano i odwlekano.
Wczoraj nareszcie miałam telefon i dzisiaj z dokumentami idę finalizować sprawę.
DZISIAJ JEST MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ KOTA.
Koty bardzo lubię, ale nie mogę mieć, bo mam ptaka.
Myślę, że Kuba mnie przeżyje i nigdy kota mieć nie będę,
ale pozdrawiam wszystki właścicielki i właścicielów kotów.
Aniagra13 - dziękuję za obrazek.

czwartek, 16 lutego 2012

POWIEDZIAŁ NAM BARTEK,
ŻE DZIŚ TŁUSTY CZWARTEK,
A BARTKOWA UWIERZYŁA
I NAM PĄCZKÓW NASMAŻYŁA.

 

,,Pączek – pulchne ciastko drożdżowe z mąki pszennej w kształcie nieco spłaszczonej kuli.
Zazwyczaj nadziewane konfiturą różaną lub owocami, ale też likierem, budyniem,
a nawet serem, smażone na kolor ciemno-złoty,
na głębokim tłuszczu – smalcu lub oleju, dawniej też na maśle.
Gotowy jest zwykle lukrowany  lub obsypywany cukrem pudrem ,
może być też posypany kandyzowaną skórką pomarańczową lub polany czekoladą.

 

Przyjęło się, że jeśli ktoś w tłusty czwartek  w ogóle nie zje pączka,
nie będzie się mu wiodło. W tłusty czwartek przeciętny Polak zjada 2,5 pączka,
a wszyscy Polacy razem w tym czasie pochłaniają ich prawie 100 milionów.
Dawniej, przyrządzając pączki, nadziewało się niektóre migdałem  lub orzechem .
Wierzono, że kto na taki trafi, będzie mieć w życiu szczęście.

 

W innych krajach pączki różnią się nieco od polskich.
 Różnica ta wynika z używania specjalnej mąki i trochę innego sposobu smażenia w tłuszczu.
Np. smaży się je tylko kilkadziesiąt sekund, dzięki temu tłuszcz nie wsiąka do środka.
W kulturze amerykańskiej pączki są znane jako doughnuts
i mają postać pierścienia z dziurką w środku (lub inaczej torusa).
Mniejsze, kuliste pączki zwane są doughnut holes.
Pączki, jakie znamy w Polsce, występują pod nazwami:
paczki, czasem też pączki (liczba mnoga: paczkis/pączkis).
W Wielkiej Brytanii pączki są mniej popularne i jeśli są dostępne,
to w formie zbliżonej do pączków znanych z Polski lub amerykańskich doughnuts.

Wartość energetyczna  jednego pączka (60 g) wynosi ok. 248 kcal ."
( źródło : WIKIPEDIA )

 

Tak, karnawał dobiega końca. W tym roku jest on bardzo krótki.
 Już mamy Tłusty czwartek.
Postanowiłam więc podać kilka oryginalnych przepisów na karnawałowe pyszności.

1 - PĄCZKI WENECKIE - FRITOLE
    Przysmak karnawałowy popularny we Włoszech,
    kiedyś sprzedawany na ulicach.
SKŁADNIKI :
- 200 g mąki pszennej
- 10 g świeżych drożdży
- 200 ml mleka
- 60 g cukru
- 1 jajko
- 50 g rodzynek
- sól
- olej do smażenia
- 50 g cukru pudru do posypania
WYKONANIE :
Rodzynki namocz w wodzie, aż zmiękną, odsącz.
Do miski przesiej mąkę, dodaj szczyptę soli, cukier, jajko, drożdże i rodzynki.
Wyrabiaj gładkie ciasto, stopniowo dolewając mleka.
Gotowe ciasto przełóż do natłuszczonej miski.
Przykryj je ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Gdy wyrośnie, jedną łyżką nabieraj porcje ciasta,
a za pomocą drugiej łyżki zsuwaj je do rozgrzanego w głębokim rondlu oleju.
Smaż z obu stron na jasnobrązowy kolor.
Odsącz na papierowym ręczniku.
Przed podaniem posyp cukrem pudrem.

2 - COCA DE LLARDONS
    
Katalońska przekąska robiona na Tłusty czwartek.
SKŁADNIKI :
- 275 g ( 1 opakowanie ) ciasta francuskiego
- 80 g orzeszków pinii
- cukier w/g uznania
- 150 g gotowych skwarek ze słoniny
WYKONANIE :
Skwarki drobno posiekaj.
Połowę rozłóż na połowie ciasta.
Przykryj pozostałą połową.
Na wierzchu, na połowie powierzchni rozłóż pozostałe skwarki.
Całość złóż na pół.
Przekładne ciasto dość cienko rozwałkuj.
Wierzch posyp posiekanymi orzeszkami pinii.
Posyp cukrem pudrem według uznania.
Przełóż na blachę do pieczenia wyłożoną pergamine.
Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni.
Piecz 25 - 30 minut, aż będzie lekko rumiane.
SMACZNEGO.
Jutro następne przepisy.

HUMORY O SZKOTACH :

Szkot poślizgnął się w trakcie naprawiania dachu.
Spada z czwartego piętra.
Lecąc, mija okno swojego mieszkania.
Widzi żonę przygotowującą obiad.
Krzyczy do nie:
- Dla mnie nie szykuj ! Zjem w szpitalu !

Pewien Szkot w kościele nie miał drobnych, więc dał na tacę 20 funtów.
Przez następne pół roku za każdym razem, gdy podchodził do niego kościelny, mówił :
- Abonament.

Szkot zwraca się do syna, któremu kupił nowe buty :
- Oszczędzaj je ! Rób większe kroki !

W salonie samochodowym sprzedawca zwraca się do Szkota :
- Powinien pan kupić ten samochód, na 100 km pali tylko łyżeczkę benzyny.
- Stołową czy od herbaty ?

Wczoraj była niekiepska zamieć śnieżna.
Nie wychodziłam z domu, zakupy zrobiłam dzień wcześniej.
Napadało dużo śniegu, który się nie topił, bo był lekki mrozek.
Teraz termometr pokazuje 5 stopni na minusie.
Wiatr nie wieje, ciśnienie 993 hPa.
DOBREGO TŁUSTEGO CZWARTKU WSZYSTKIM ŻYCZĘ.
Zapraszam na salony do króla Stasia w blogu  http://fotkihanuli1950.blox.pl

środa, 15 lutego 2012

Wczoraj miałam dobry dzień.
Po 10-tej poszłam do banku i zapłaciłam za mieszkanie.
Nie zrobiłam tego wcześniej, bo dopiero przedwczoraj gospodarz domu roznosił rozliczenia za wodę.
Miałam fajny spacerek. Było pochmurno, ale dość ciepło.
Po pracy przyjechał Ed i zgodnie z planem pojechaliśmy do Luny na film ,,ŻELAZNA DAMA"
Jest to : ,,
Biograficzny film o losach charyzmatycznej Margaret Thatcher,
która rządząc Wielką Brytanią w latach osiemdziesiątych, zyskała sobie taki właśnie przydomek.
W roli głównej Meryl Streep.
Margaret Thatcher to kobieta, która postanawia przebić się przez barierę płci i klasy.
Pragnie zwrócić na siebie uwagę w zdominowanym przez mężczyzn świecie.
Bohaterka jednak aby dojść do władzy musi zapłacić za to wielką cenę...

Nagrody i festiwale :
Złote Globy - nominacja do Nagrody Najlepsza aktorka w dramacie
Amerykańska Gildia Aktorów Filmowych - nominacja do Nagrody Najlepsza aktorka w roli głównej
Stowarzyszenie Nowojorskich Krytyków Filmowych - Nagroda Najlepsza aktorka pierwszoplanowa Meryl Streep".

Zdjęcie i recenzja ze strony kina LUNA.
Film nawet nam się podobał, ale entuzjazmu nie przejawiliśmy.
Można zobaczyć, ale nie trzeba. Meryl Streep jak zwykle gra wspaniale i to jest głównym atutem filmu.
Po filmie Ed odwiózł mnie do domu, gdzie przy herbacie była prasówka.
Dostałam od niego dwie fajne książki. Będzie co czytać w bezsenne noce.
On ode mnie dostał czekolady, bo jest łasuchem.

KULINARIA : FAWORKI

SKŁADNIKI :
- 250 g mąki pszennej
- 1 czubata łyżka masła
- 3 żółtka
- 1/4 szklanki śmietany 22 %
- kieliszek ( 40 ml ) spirytusu
- szczypta soli
- olej do smażenia
- cukier puder i cukier waniliowy do posypania
SPOSÓB WYKONANIA :
Na stolnicę przesiej mąkę.
Masło posiekaj nożem. Dodaj żółtka, sól, spirytus, śmietanę.
Wyrób ciasto.
Wałkiem do ciasta energicznie uderzaj w nie przez 10 - 15 minut.
Gdy na powierzchni zaczną się pokazywać pęcherzyki powietrza, odstaw je na godzinę w chłodne miejsce.
Wyłóż ciasto na posypaną mąką stolnicę i bardzo cienko rozwałkuj.
Rozwałkowane ciasto pokrój na paski o wymiarach 8 x 3 cm.
W środku każdego paska zrób nożem nacięcie.
Przełóż przez nie jeden koniec paska.
W szerokim rondlu rozgrzej olej i partiami wkładaj do niego faworki.
Szybko smaż je na złoty kolor z obydwu stron.
Wyjmuj na papierowy ręcznik, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.
Gdy wystygną, posyp je mieszanką cukru pudru i cukru waniliowego.
SMACZNEGO.

CHWILA Z HUMOREM, a dziś są to humory o SZKOTACH.

Szkot kupił butelkę whisky i włożył ją do kieszeni.
Gdy przechodził przez jezdnię, potrącił go samochód.
Leżąc na jezdni, chwyta się za mokrą kieszeń i mówi do siebie :
- Boże, spraw, żeby to była krew.

- Jak zaczyna się większość przepisów w szkockiej książce kucharskiej ?
- Idź do sąsiada i pożycz pół kilo mąki...

Mama Szkota mówi do synka :
- Zdejmuj okulary, jak na nic nie patrzysz.

- Kto wynalazł drut miedziany ?
- Szkoci, bo wyrywali sobie 1 pensa.

Mały Szkot prosi tatę :
- Tato, kup mi bilet na karuzelę.
- A nie wystarczy ci, że Ziemia się kręci ?!

KALENDARIUM :
15 lutego  imieniny obchodzą Faustyn, Jowita, Żywila

Kocie Oko

 

Zakrzewski

 

Na śmieszne obrazki zapraszam do blogów
http://fotkihanuli1950.blox.pl
http://obrazkihanuli1950.blox.pl

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 259