Księga Gości




Blog > Komentarze do wpisu

GTWb 51 ,,BALLADA O ŻOŁNIERZU, CZYLI WARSZAWA WOJSKOWA, ALE NIE WOJENNA"

Piknik wojskowy w Ogrodzie Saskim.
Zdjęcia sprzed 2 lat, ale są .

DWP28    DWP31

DWP15

DWP24    DWP25

DWP3    DWP4

DWP5 

Piknik wojskowy w Łazienkach Królewskich :

Żandarmeria.    Pojazdy jadą.

Będą grać 2.

 Orkiestra Reprezentacyjna WP zaraz rozpocznie występ.

A teraz swoistego rodzaju łańcuszek. Nie lubię łańcuszków, ale ten jest ciekawy.

LIST
Pewnego dnia nauczycielka poprosiła swoich uczniów, by wypisali na
kartce imiona wszystkich kolegów z klasy, zostawiając przy tym trochę
miejsca obok nich.
Potem powiedziała do uczniów, by się zastanowili nad najmilszą rzeczą,
którą mogliby powiedzieć o każdym ze swoich kolegów i napisali to obok ich imion.
Trwało to całą godzinę, zanim wszyscy skończyli
i przed opuszczeniem klasy oddali swoje kartki nauczycielce.
W weekend nauczycielka napisała każde nazwisko na kartce
i obok niego listę miłych rzeczy przypisanych mu przez kolegów .
W poniedziałek każdemu z uczniów oddała jego lub jej listę.
Już po krótkiej chwili wszyscy się uśmiechali.
"Rzeczywiście?", było słychać szepty.
"Nawet nie wiedziałem, że dla kogoś coś znaczę!" i
"Nie wiedziałem, że inni mnie tak lubią", brzmiały komentarze.
Nikt potem nie wspominał już o tych listach.
Nauczycielka nie wiedziała, czy uczniowie dyskutowali o nich ze sobą lub z rodzicami,
ale to nie było istotne. Ćwiczenie wypełniło swoje zadanie.
Uczniowie byli zadowoleni z siebie i z innych.
Kilka lat lat później jeden z uczniów zmarł i nauczycielka poszła na jego pogrzeb.
Kościół był pełen przyjaciół.
Jeden po drugim z tych, którzy kochali lub znali młodego człowieka,
przechodzili obok trumny i oddawali ostatnią cześć.
Nauczycielka podeszła jako ostatnia i modliła się przy trumnie.
Kiedy tam stała, ktoś z niosących trumnę powiedział do niej:
"Czy była pani nauczycielką matematyki Marka?"
Skinęła: "Tak".
Ten powiedział:
"Mark bardzo często mówił o pani."
Po pogrzebie większość szkolnych kolegów Marka zebrało się razem.
Byli tam również jego rodzice i wyraźnie czekali na to, by porozmawiać z nauczycielką.
"Chcemy pani coś pokazać", powiedział ojciec i wyciągnął portfel z kieszeni.
"Znaleziono to, kiedy zginął Mark. Sądziliśmy, że pani to rozpozna".
Wyjął z portfela zniszczoną kartkę, która najwyraźniej sklejona,
była wielokrotnie składana i rozkładana.
Nauczycielka wiedziała, nie patrząc, że była to ta kartka, na której były miłe rzeczy,
jakie koledzy napisali o Marku.
"Chcieliśmy pani bardzo podziękować za to, że pani to zrobiła", powiedziała matka Marka.
"Jak pani widzi, Mark bardzo to cenił".
Wszyscy dawni uczniowie zebrali się wokół nauczycielki.
Charlie uśmiechnął się i powiedział:
"Ja też mam jeszcze moją listę. Jest w górnej szufladzie mojego biurka".
Żona Hainza powiedziała:
"Hinz poprosił mnie, żebym wkleiła listę do naszego ślubnego albumu".
"Ja też ciągle mam swoją", powiedziała Monika, jest w moim dzienniku".
Potem Irena, inna uczennica, sięgnęła to swojego terminarza i pokazała wszystkim swoją porwaną i postrzępioną listę:
"Zawsze noszę ją przy sobie" powiedziała i dodała:
"Sądzę, że wszyscy zachowaliśmy nasze listy".
Nauczycielka była tak wzruszona, że musiała usiąść i zaczęła płakać.
Płakała nad Markiem i nad wszystkimi kolegami, którzy go nigdy już nie zobaczą.
Żyjąc z bliźnimi, często zapominamy, że każde życie kiedyś się kończy
i że nie wiemy, kiedy ten dzień nadejdzie.
Dlatego należy mówić ludziom, których się kocha, że są szczególni i ważni.
Powiedz im to, zanim będzie za późno.
Możesz to zrobić wysyłając im tę wiadomość.
Jeśli tego nie uczynisz, stracisz cudowną okazję do zrobienia czegoś miłego i pięknego.
Jeśli dostałeś tę wiadomość, to dlatego, że ktoś się o ciebie troszczy i to znaczy,
że jest przynajmniej jeden człowiek, dla którego coś znaczysz.
Pomyśl, że zbierasz to, co siejesz.
To co wniesiemy do życia innych, wróci do naszego życia.
Ten dzień będzie szczęśliwy i wyjątkowy dokładnie tak, jak ty!
Nie pytaj, tylko zabaw się!
Wyślij to do 15 osób, również do tej, od której to dostałeś.
Zobaczysz, że to co się stanie, jest piękne.. .
Proszę, wyślij to dalej i nie przerwij tego.
Wyślij tego maila 15 osobom w ciągu najbliższych 143 minut.
Kiedy będziesz gotowy, naciśnij F6 a imię osoby,
która jest dla ciebie wyjątkowa pojawi się na ekranie.
Bez obaw, to działa. :-)

Udział w zabawie wzięłam. Nacisnęłam F6 i co ? I nic. Może komuś z Was się uda.
Dzisiaj w blogu  http://fotkihanuli1950.blox.pl  są wspomnienia z grudniowego nocnego blogowania,
przepis na pyszną zapiekankę ziemniaczaną i porcja humoru. Zapraszam.

piątek, 20 stycznia 2012, hanula1950

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/01/20 12:22:58
Wyszła bardziej ballada o wojsku i oczywiście o żołnierzach też - fajnie, że udało się nie 'o wojnie'.
-
2012/01/20 13:57:11
E-maila wysylac nie bede, ale do wszystkich, ktorych lubie na blogu - napisze!
Ciebie, Hanulka, lubie za Twoj humor i codziennie zagladam, chociaz nie zawsze komentuje z lenistwa!
-
2012/01/20 19:15:20
Takie relacje zdjęciowe są idealne na zimowe dni. :)
-
2012/01/20 21:53:20
Kiedyś już dostałam takiego maila, ale nie odesłałam, bo nie lubie żadnych łańcuszków, a co więcej nie wierzę w takie czary mary.
Miłego weekendu, Haniu.
-
2012/01/20 23:19:38
Ale mi sie cieplo zrobilo, taka jestes wyletniona, a do lata jeszcze dlugie 4 miesiace!! Milego wekendu Haniu.
-
2012/01/21 10:14:58
Napisałam, że też nie lubię łańcuszków, ale ten wydał mi si,ę taki ciepły, że go opublikowałam.
-
2012/01/21 10:15:20
Serdeczne dzieki za komentarze.
-
2012/01/21 14:36:31
Jak ciepło na tych Twoich zdjęciach :)
-
2012/01/21 21:13:17
Pasujesz do pana w mundurze podhalańczyka :-)
-
2012/01/25 16:23:06
Bardzo ładne zdjęcia.
Pozdrawiam.
-
2012/02/15 18:45:04
Czy to Ty tak grzałaś, czy tylko słońce? Bo Wojak aż się wyprężył.
Moc pozdrowień.