Księga Gości




Blog > Komentarze do wpisu

WYMÓWKI, ŻEBY NIE IŚĆ DO PRACY.

"Tygrys nasikał mi do ucha i nie poszedłem do pracy"
CNN

Czasy, gdy pracownik dzwonił do szefa i pokaszlując próbował go przekonać, że nagle właśnie zachorował, odchodzą w niepamięć. Dziś, by nie pójść do pracy, mamy całą gamę zaskakujących wymówek.


Z badań przeprowadzonych przez serwis CareerBuilder.com wynika, że prawie jedna trzecia pracujących nie poszła do pracy, skarżąc się na swój stan zdrowia, mimo że naprawdę nie była chora.

75% pracodawców zadeklarowało w sondażu, że wierzy w chorobowe wymówki swoich podwładnych. Jednak aż 35% pracodawców przyznało, że sprawdza, czy pracownik naprawdę zachorował. 67% podejrzliwych szefów poprosiło o okazanie zwolnienia od lekarza, a 14% odwiedziła swojego pracownika w domu.

Wielu pracodawców zaczyna rozumieć potrzebę urlopu, nawet gdy powodem nie jest grypa czy kaszel. Dostrzegają konieczność odpoczynku umysłowego i odstresowania się poza biurem. Dlatego dają nam coraz więcej możliwości, by odpocząć i stać się jeszcze bardziej produktywnymi w pracy – twierdzi Rosemary Haefner z CareerBuilder.com.

Jeśli jednak, zdecydujemy się kłamać, by dostać kilka dni wolnego, możemy wypróbować kilka poniższych wymówek, o których pracodawcy opowiedzieli serwisowi CareerBuilder.com.

1. Gdy byłem w cyrku, tygrys nasikał mi do ucha i doznałem infekcji.
2. Mój pies źle się poczuł, spróbowałem jego karmy i zachorowałem.
3. Ktoś mi wrzucił LSD do sałatki.
4. Mój współlokator wkurzył się na mnie i zamknął wszystkie moje ubranie w szopie.
5. Mój kajak odpłynął, a ja utknąłem na wyspie.
6. Byłem załamany, bo mój ulubiony kandydat na „Idola” odpadł z programu.
7. Nie wiedziałem, że mam wrócić do pracy, jeśli zostały mi jeszcze wolne dni urlopowe w ciągu roku. Myślałem, że mogę mieć wolne, kiedy chce.
8. Świstak przebił mi oponę w aucie
(ak)

Wczoraj : pobrałam kasę z banku na wyjazd, ( drugiej sprawy bankowej nie załatwiłam, bo z nią na Malczewskiego trzeba jechać ), opłaciłam za mieszkanie, dopilnowałam, żeby panowie poprawili malowanie drzwi wejściowych, ufarbowałam włosy, naszykowałam rzeczy do pakowania.

Wczoraj zaczął się chiński Nowy Rok. Według zodiaku chińskiego jestem TYGRYSEM. Ponoć tygrys jest taki:
,,Tygrys chętnie angażuje się w ryzykowne przedsięwzięcia. Pragnie być lubiany i podziwiany. Potrafi przekonać wszystkich do swoich pomysłów. Czasami brakuje mu wytrwałości, bywa nerwowy i niecierpliwy.
Jeśli znajdzie sobie wytrwałych pomocników, to zdoła zajść w życiu wysoko.
W miłości pragnie poznać kogoś, kto prowadzi aktywne życie i potrafi mu zaimponować.
Tygrys chce mieć dzieci i aby zrealizować to marzenie gotowy jest się ustatkować.
Jego elementem jest drzewo, a kolorem zielony. ''


Wesołego weekendu wszystkim życzę.


piątek, 08 lutego 2008, hanula1950
Tagi: obrazki

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/02/08 07:52:40
Wymówki odlotowe, tylko, że szefowie czasami słysza co chcą słyszeć. Kiedyś dzwonię i mówię, że nie przyjdę bo Mała jest chora, szefowa się cos wkurza, że przecież jest zakończenie roku i roboty huk, na co ja mówię, że nie wiedziałam że mi się Mała rochoruje.
Dzień później dowiedziałam się, że nie przyszłam do pracy bo rochorowała się mama i powiedziałam, że nie wiem że jest zakończenie roku;)
Też jestem chińskim Tygrysem.
Miłego weekendu.
-
2008/02/08 08:36:14
Haniu, weź ze sobą paszport, bo może będzie jakaś wycieczka na Ukrainę? Niedaleko jest PG w Hrebennem, a stamtąd rzut beretem do Lwowa. Skorzystaj z okazji, że będziesz blisko.
-
2008/02/08 08:45:17
Myślę, że po części tygryskowego opisku się zgadza, to jaka jesteś:) I Tobie miłoego weekendu kochana.
-
2008/02/08 09:12:55
KABE - Paszport mam nieważny. Ukrainę znam na pamięć, byłam wiele razy.
-
2008/02/08 09:25:24
Haniu, ale świat się zmienia, Ukraina też :)
Warto wracać, odwiedzać , zwłaszcza jak jest okazja, bo blisko i dlatego taka wycieczka na pewno będzie tańsza, niż byś jechała z Warszawy.

Ja zawsze mam ważny paszport...
-
2008/02/08 09:40:08
No świetne te wymówki :) Milego weekendu życze :))
-
2008/02/08 10:12:36
Wymowki - rewelka ;) Ja akurat ich nie potrzebuje, chociaz marzy mi sie pojscie do pracy :) Haneczko, spokojnego pakowania i ostatnich ptzygotowan przed podroza. Milego dzionka,pozdrawiam serdecznie ;)
-
2008/02/08 10:56:51
Świetne te wymówki choć ja nie wiem czy odważyłabym się którejś z nich użyć :)
Haniu co do tygrysowego opisu to jedno jest pewne Jesteś lubiana i podziwiana !!! ja również życzę spokojnego pakowania i powodzenia w przygotowaniach no i milusiego weekendu życzę! pozdrawiam cieplutko!
-
2008/02/08 12:00:17
A ja jestem koza. ;)
Pozdrawiam!
-
2008/02/08 12:40:32
Wszytko pięknie z tym że pracodawcy powoli zaczynają dbać o pracowników, ale... z autopsji wiem że problem pojawia się wielki, kiedy pracuje się zdalnie, najpierw człowiek się cieszy że jest w domu... a po pewnym czasie, zaczyna mówić, że mieszka w pracy;)
Pozdrawiam i miłego piątku:)
-
2008/02/08 13:08:01
Hanula , milego weekendu :)
-
2008/02/08 17:10:35
HANULKA! Też jestem tygrys! Hi,hi,hi! I juz nie musze wymyślać nic dla pracodawcy, bom tygrycica na emeryturze! :-))))
-
2008/02/08 17:31:53
Hanulko na pewno nie brakuje ci wytrwałości w pisaniu blogów!!! miłego pakowania :))))
-
2008/02/08 18:32:56
Myślę, że ludzie za dużo pracuja, a za mało odpoczywaja. Pozdrawiam i również życzę miłego weekendu.
-
2008/02/08 18:42:52
Miłego weekednu życżę.
Wymówki fajne ale nie odważyłabym się ich użyć.
Pozdrawiam
-
2008/02/08 18:43:36
Miłego weekendu i udanego wyjazdu :) Oby tylko wszystko było spakowane :D

Pozdrawiam!
-
2008/02/08 21:30:12
Mysle, ze dzsiaj kazdy pracownik szanuje swoja prace i nie musi klamac aby brac zwolnienia, malo kto je bierze... a te badania, to chyba relikt poprzedniej epoki.
Pozdrawiam :)
-
2008/02/08 21:49:37
miłego weekendu :) a ja dziś przechodziłem koło dwóch banków na Malczewskiego :) w jednym nawet byłem po kasę właśnie :) a ja bym z chęcią pojechał na Ukrainę, bo nigdy nie byłem :)
-
2008/02/08 21:59:56
Jak pracowałem to przy niedyspozycjach mogły być: zwolnienie lekarskie, wolne z urlopu, lub po uzgodnieniu z szefem, wolne za odpracowanie. Teraz nie pracuję i zwolnień nie mam. Pozdrawiam.
-
2008/02/09 08:22:07
Haniu to święta prawda, ja właśnie dostałam taki 2 dniowy urlop, żeby się wyciszyć i dojść do siebie po ciężkim styczniu. To był strzał w 10, w poniedzialek wracam do pracy wypoczęta i pełna werwy.Pozdrawiam serdecznie :*:*
-
2008/02/09 18:35:49
czesto tez ludzie wymyslaja powody, dla ktorych ida do pracy, a powinni pozostac w domu.
-
Gość: hio hio hio, public-gprs214338.centertel.pl
2012/03/18 19:17:12
a wiesz jak twoja mama nie umie? (rzuca hulajnoga do góry)